Ta zwyżka odbywała się jednak przy śladowej wręcz aktywności rynku, dlatego szybko doszło do schłodzenia atmosfery. Po pierwszym kwadransie podaż mocniej przycisnęła i w rezultacie rynek szybkim ruchem skierował się w dół. Fala spadkowa trwała niespełna godzinę, ale była dosyć mocna. Przed południem doszło do odbicia, a następnie do długiej, blisko czterogodzinnej, konsolidacji. Na półtorej godziny przed końcem sesji doszło do jeszcze jednej, tym razem jednak mniej dynamicznej, fali spadkowej. Końcówka sesji przyniosła odbicie, a w trakcie końcowego fiksingu, podobnie jak we czwartek, duże zlecenia kupna na akcje największych spółek spowodowały skokowy wzrost WIG20. W konsekwencji sesja zakończyła się tylko umiarkowanym spadkiem indeksów. Z dużych spółek najsłabiej zachowywały się Pekao i TPSA. Dosyć konsekwentny popyt przez większą część sesji widać było na PGNiG i KGHM. Obroty nieznacznie się obniżyły, do poziomu najniższego od 5 sesji.

Po dwóch białych świecach na wykresie WIG20 utworzyła się czarna, ale z długim dolnym cieniem. Zmienność w trakcie piątkowej sesji była wysoka, co świadczy o nerwowości rynku. Końcowy rezultat można uznać za neutralny. Sytuacja na wykresie świecowym wciąż jest lekko negatywna. WIG20 w ciągu trzech ostatnich sesji nie zdołała odrobić wtorkowego spadku, a dotarcie w okolice wtorkowej luki bessy (2926 - 2929 pkt) sprowokowało w piątek wyraźniejszą podaż. W krótkim terminie najistotniejsze znaczenie może mieć właśnie test wtorkowej luki. Jeśli na najbliższych sesjach nie uda się jej zamknąć, dość prawdopodobny będzie powrót do spadków. Wskaźniki techniczne zachowują się niejednoznacznie. Oscylator stochastyczny przeciął od dołu linię sygnalną, ze względu jednak na fakt, że stało się to w strefie neutralnej, sygnał taki nie ma większego znaczenia. Gorzej zachowały się RSI i ROC, które powróciły do spadków, oraz MACD (Tema), który wygenerował sygnał sprzedaży. Biorąc pod uwagę sytuację na wykresie świecowym i zachowanie wskaźników technicznych, w krótkim terminie spadki są nieco bardziej prawdopodobne niż wzrosty indeksu.