Notowania rozpoczęły się od wyraźnego odbicia. Odbicie to było jednak konsekwencją wstrzymania podaży, a nie istotnej przewagi popytu. W ciągu pierwszych trzydziestu minut WIG20 zyskał nawet nieco w stosunku do otwarcia, ale relatywnie niskie obroty towarzyszące zwyżce nie wróżyły trwałości tej tendencji. Kiedy WIG20 dotarł do 2800 pkt, część inwestorów postanowiła zamknąć pozycje w akcjach i w rezultacie rynek powoli zaczął się osuwać. Tuż przd południem podaż nieco mocniej przycisnęła i w rezultacie doszło do szybkiego spadku. Kiedy indeks dotarł do środowego zamknięcia, zaczęło się odbicie, było ono jednak słabe. Na godzinę przed końcem sesji aktywność sprzedających akcje ponownie wzrosła i WIG20 szybkim ruchem skierował się do środowego minimum. Tutaj jednak popyt był aktywniejszy i w końcówce sesji doszło do jeszcze jednego odbicia. Notowania zakończyły się niewielkimi wzrostami indeksów, które nie najlepiej świadczą o sentymencie rynkowym. Zmiany w przypadku większości dużych spółek były nieznaczne. Początkowo duży popyt widać było na TPSA, ale został dosyć szybko zaspokojony, a w drugiej części sesji już wyraźnie przeważała na tej spółce podaż. Słabo przez większą część sesji zachowywało się PeKaO, które w środę było relatywnie silne. Z komponentów WIG20 najbardziej pozytywnie wyróżniał się Bioton. Obroty na całym rynku obniżyły się po raz drugi z rzędu i były najniższe w bieżącym tygodniu.
W sytuacji technicznej nie doszło od istotnych zmian. Na wykresie WIG20 utworzyła się niewielka czarna świeca z obustronnymi cieniami. Cienie te wskazują na względną równowagę sił popytu i podaży na obecnym poziomie cenowym. WIG20 znajduje się w newralgicznym miejscu - blisko dolnego ograniczenia konsolidacji z pierwszej połowy lutego i połowy stycznia. Przełamanie tego poziomu (2753 pkt) przesądzi o kontynuacji spadków w krótkim terminie. Układ większości wskaźników technicznych jest negatywny, ale najszybsze jak oscylator stochastyczny znajdują się już w strefach wyprzedania stwarzając szanse na korekcyjny wzrost. Zwyżka, o ile wystąpi z tego poziomu, prawdopodobnie będzie niewielka. Silnym oporem dla WIG20 jest już środowe zamknięcie - 2842 pkt. Blisko tego poziomu będzie też wkrótce przebiegać linia poprowadzona po maksimach z 27 lutego oraz 3 i 6 marca.