Wysokie otwarcie zostało jednak wykorzystane przez część inwestorów do realizacji zysków, w rezultacie czego WIG20 szybko cofnął się w okolice środowego zamknięcia. Z tego poziomu doszło do odbicia i indeks po kilkunastu minutach testował poranne maksimum. Zwyżka jednak została tu wyhamowana i rynek przeszedł do bardzo powolnego osuwania. Po czterech godzinach WIG20 ponownie znalazł się na poziomie środowego zamknięcia. Tym razem jednak spadek się tutaj nie zatrzymał - po przełamaniu tego wsparcia doszło do dosyć szybkiej zniżki do psychologicznego poziomu 3200 pkt. Po półgodzinnej konsolidacji zaczęło się odbicie, które w końcówce sesji wyprowadziło indeksy na nowe historyczne maksima. Handel był wczoraj aktywny - obroty mieściły się w grupie kilku najwyższych w historii. Bardzo mocno zachowywała się Agora (dzień wcześniej kurs akcji ustanowił dwuletnie minimum). Mocny przez całą sesję był KGHM, dobrze zachowywały się też BZ WBK, Bioton, BPH i Pekao. Pod presją podaży znajdowała się TPSA (po słabszym od oczekiwań wyniku kwartalnym), stosunkowo słabe było też PKO BP.
Na wykresie WIG20 nadal nic negatywnego nie widać. Dzięki mocnej końcówce wczorajszej sesji, utworzyła się biała świeca z długim dolnym cieniem, a indeks osiągnął nowy rekordowy poziom. Oporów obecnie nie ma, co najwyżej można próbować określić docelowy zasięg zwyżki. Być może poziomem docelowym dla obecnego trendu będzie górna linia rocznego kanału wzrostowego - obecnie przebiega na wysokości ok. 3370 pkt. Znaczne wykupienie rynku może jednak sprowokować niewielką korektę spadkową, zanim indeks do tego poziomu dotrze. Być może problemy ze wzrostem pojawią się po dotarciu WIG20 do psychologicznego poziomu 3300 pkt. A to możliwe jest już w trakcie dzisiejszej sesji. Na lokalne przesilenie będzie można liczyć, jeśli na wykresie utworzy się świeca z wyraźnym górnym cieniem. Pierwszym wsparciem dla WIG20 jest przełamane wczoraj maksimum z poniedziałku - 3242 pkt. W krótkim terminie większe znaczenie ma strefa: 3177 - 3200 pkt.