Statystycznie rzecz ujmując są to najwyższe poziomy tej pary od maja zeszłego roku. Tym razem sprawcą zamieszania i w konsekwencji deprecjacji waluty amerykańskiej były informacje o stanie największej światowej gospodarki oraz ciągle rosnące ceny na giełdach towarowych. Sprzedaż detaliczna wzrosła zgodnie z opublikowanym komunikatem Departamentu Handlu w USA o 0,5 proc., czyli mniej niż zakładały prognozy. Ekonomiści oczekiwali 0,7 proc. wzrost sprzedaży. W kwestii rejestracji nowych bezrobotnych również odnotowane zostały gorsze dla dolara wielkości. Odczyt miał wartość 324 tysiące, prognoza mówiła o 315 tysiącach. Ceny miedzi w USA osiągnęły w czwartek poziom najwyższy w historii. Rekord wszechczasów pobiła także cena platyny i palladu. Silnie zwyżkowały również ceny złota i srebra, bijąc rekordy ostatnich 25-26 lat. Cena najbliższych kontraktów miedzi, jeszcze na maj, osiągnęła w czwartek w ciągu dnia w Nowym Jorku rekordowy poziom 4,16 dolara za funt, by zakończyć sesję na poziomie 4,0330 dol., wyższym o 24,9 centa niż w środę. Historyczny rekord padł też na rynku palladu - 401,10 dol. w ciągu dnia, przy zamknięciu na poziomie 400 dol, wyższym o 9,80 od zamknięcia środowego. Ostro poszło w górę złoto, którego cena zwyżkuje nieustannie od kilku miesięcy. Po osiągnięciu na New York Mercantile Exchange nowego rekordu ostatnich 26 lat - 728 dol. za uncję, cena złota zamknęła się w czwartek na poziomie 721,50 dol. za uncję, wyższym o 15,80 dol niż w środę. Na pierwsze strony gazet powróciła znowu kwestia Iranu, tym razem z udziałem UE. Iran zgadza się przystąpić do "negocjowania" nowych propozycji, jakie zamierza przedstawić Unia Europejska w kwestii uregulowania kryzysu wokół irańskiego programu jądrowego, ale odmawia zawieszenia wzbogacania uranu - oświadczył w czwartek wysoki przedstawiciel tego kraju.
O godzinie 09:30 za jedno euro zgodnie z notowaniami na rynku eurodolara trzeba było zapłacić 1,2895 dolara.
Z istotnych danych makroekonomicznych poznamy dzisiaj: ceny w imporcie i eksporcie, bilans handlu zagranicznego za marzec oraz indeks nastroju Uniwersytetu Michigan ze Stanów Zjednoczonych. Najważniejsza będzie z pewnością będzie informacja o bilansie - rynek oczekuje nieznacznego pogorszenia tego wskaźnika.
Sytuacja techniczna eurodolara: wczorajsze dane makro zza oceanu stały się punktem zapalnym do "odpalenia" kolejnej flary wzrostowej, tym samym nie może być na razie mowy o odwróceniu trendu. Oczekiwać raczej należy szybkiej i zdecydowanej korekty, ponieważ rynek jest bardzo nerwowy i wygrzany. Jak w wielu takich wypadkach w przeszłości duże zmiany cen w obu kierunkach mogą wystąpić i nie powinny być zaskoczeniem. Poranne godziny pokazały skuteczny atak na opór 1,2880. Zdobycie figury 1,2900 może zatem być również w zasięgu byków. Z punktu widzenia analizy technicznej są to jednak ważne miejsca charakterystyczne, które wykorzystane mogą zostać przynajmniej do realizacji zysków. Pierwsze wsparcie wyrysować można na 1,2830, drugie na 1,2730 - 1,2740. Pomimo przyspieszonego trendu wzrostowego otwieranie w tym miejscu krótkich pozycji nie wydaje się pozbawione sensu.
RYNEK KRAJOWY