Metafora giełdowa to dość powszechna, że nawet koty zrzucane z 10 piętra po
upadku zawsze lekko się odbiją. Podobnie jest z giełdowymi indeksami, które
im wyżej zawędrowały, im dynamiczniej spadały, tym łatwiej taką korektę
odreagowują. Po tak długim i silnym trendzie wzrostowym wiary w jego
kontynuację nie można w giełdowym tłumie złamać trzema sesjami (250 pkt.)