Relatywnie wysokie otwarcie sprawiło jednak, że rynkowi brakło sił do kontynuacji zwyżki - WIG20 tuż po otwarciu wzrósł do psychologicznej bariery 3200 pkt i na tym poziomie wzrost zakończył. Po kilkudziesięciu minutach konsolidacji i dość spokojnym handlu, zaczęło pojawiać się zniechęcenie i rynek powoli się osuwał. Kiedy jednak WIG20 dotarł w pobliże wtorkowego zamknięcia rozpoczęła się kolejna konsolidacja. Na dwie godziny przed końcem sesji wyraźnie pogorszyła się atmosfera na rynkach zagranicznych, szczególnie węgierskim. To praktycznie przesądziło o spadku również na naszym rynku. Nerwowość zwiększał dodatkowo fakt, że sesja dobiegała końca, co mogło skłaniać do bardziej emocjonalnych reakcji. Efekt był taki, że rynek zaczął bardzo dynamicznie, wręcz lawinowo zniżkować,. Spadek został wyhamowany na pół godziny przed końcem sesji, a sama końcówka nie przyniosła już istotnych zmian. Handel był dość aktywny, ale obrót nieco niższy od wtorkowego. Bardzo mocnym wahaniom w trakcie sesji podlegały Bioton i KGHM. W drugiej części sesji rynek spadał właściwie całą szerokością, a z dużych spółek pozytywnie wyróżniły się jedynie Comarch, Computerland i Polimex MS.

Utworzona we wtorek biała świeca z dolnym cieniem jak się okazało nie zapowiadała wyhamowania spadków, a jedynie lekkie odreagowania na początku wczorajszej sesji. W dalszej części sesji rynek powrócił już do spadku, w konsekwencji czego na wykresie utworzyła się czarna świeca, o bardzo wysokim korpusie. Po takiej sesji w układzie wskaźników technicznych nie mogło dojść do żadnej poprawy, niektóre znajdują się jednak blisko poziomów, przy których kończyły się, w ostatnich miesiącach, spadki (RSI), czy też w strefach wyprzedania (oscylator stochastyczny). Sam WIG20 jest już blisko istotnych średnioterminowych wsparć - drugiego zniesienia Fibonacciego, trwającej od połowy marca fali wzrostowej (3040 pkt) oraz dolnej linii rocznego kanału wzrostowego (3000 pkt). Nawet jeśli spadek miałby być kontynuowany, to wydaje się, że z tych poziomów na najbliższych dojdzie do przynajmniej lekkiego odreagowania ostatnich spadków. Pierwszym oporem dla WIG20 na najbliższe sesje jest już połowa wysokości korpusu wczorajszej świecy - 3122 pkt.