Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 19.06.2006 16:01

Pisałem dziś rano, że nie za bardzo mam pomysł na dzisiejszą sesję. Ciężko

było coś prognozować po "międzyświątecznej" piątkowej sesji, wygasaniu

kontraktów, oraz fixingu znacząco zaniżającym WIG20. Racjonalna wycena tak

sztucznie przecenianych spółek z reguły wraca bardzo szybko, ale nie w

momencie gdy na rynku rządzą emocje, a do tak wyraźnie spadają obroty. Nie

Reklama
Reklama

ma też "pod co grać", bo w giełdowym kalendarzu niemal pusto w tym tygodniu.

Końcówka sesji pokazuje, że większość inwestorów też biernie przyglądała się

dzisiejszym notowaniom. Dawno nie było sesji, na której WIG20 przez godzinę

poruszałby się w 4 pkt. konsolidacji przy spadających obrotach. Niestety nie

był to żaden epizod, ale raczej reguła przerywana tylko na chwilę

przesunięciem marazmu na innym poziom. Te poziomy ustalały rynki regionu, ze

Reklama
Reklama

wskazaniem na węgierski BUX i czeski PX.

Sesja nie wnosi nic nowego do obrazu rynku i jest głównie odrobieniem

piątkowych strat z końcówki. Jutro początek sesji ustalą nastroje

przeniesione z USA na rynki regionu, a potem dość szybko znajdziemy poziom

do wyczekiwania na dane o dynamice produkcji przemysłowej i PPI (14:00).

Wprawdzie z punktu widzenia najbliższego posiedzenia RPP nic nowego ta

Reklama
Reklama

publikacja nie wniesie, podobnie jak dzisiejsze dane o płacach, ale dla

inwestorów na GPW dane o produkcji powinny mieć (w dłuższym terminie) równie

duże znaczenie jak dla amerykańskich inwestorów trzęsące rynkami dane

Nonfarm Payrolls w USA. 70 71 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama