Reklama

Przystanek przed kolejną falą aprecjacji złotego?

Wzrosty, czy spadki, czyli czym żyją rynki. RYNEK MIĘDZYNARODOWY Rynek eurodolara trwa w hibernacji przed jutrzejszą decyzją Zarządu Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych. Czym bliżej oczekiwanej przez inwestorów kolejnej podwyżce stóp procentowych i komunikatu, który ma być opublikowany po niej tym rynek staje się płytszy.

Publikacja: 28.06.2006 10:01

Regułą stało się już, że przed tak ważną informacją wszystkie inne, publikowane cykliczne zestawienia statystyczno-ekonomiczne przechodzą przez rynek bez echa. Nie powinno więc dziwić, że i wczorajsze wydawałoby się bardzo istotne odczyty zostały pominięte milczeniem rynku. Jak wynika z opublikowanego we wtorek raportu Conference Board indeks zaufania amerykańskich konsumentów wzrósł w czerwcu do 105,7 pkt., ze 104,7 w poprzednim miesiącu. Analitycy spodziewali się, że indeks wzrośnie w czerwcu do 103,8 pkt., z odnotowanego przed korektą poziomu 103,2 pkt. Wskaźnik oczekiwań konsumentów na następne sześć miesięcy wzrósł w czerwcu do 87,6 pkt. z 85,1 pkt., a indeks ocen obecnej sytuacji spadł do 132,7 pkt. ze 134,1 pkt. w poprzednim miesiącu. Z kolei z rynku nieruchomości w Stanach Zjednoczonych opublikowany został stan sprzedaży domów na rynku wtórnym za maj. Wynik pokazał -1,2 procent, prognoza natomiast wskazywała na -1,5 procent.

Ostatnie godziny to ustabilizowanie się notowań w przedziale ograniczonym wsparciem w rejonie 1,2555 i oporem, który wyrysować można na rejon figury 1,2600. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2571 dolara.

Środa pod katem danych makroekonomicznych będzie bardzo uboga. Tym samym sprzyjać będzie wyczekiwaniu na jutrzejszy komunikat zza oceanu. Jedyną informacją, która z uwagi na ostatnio szybko rosnące ceny ropy naftowej wpłynąć może na rynki walutowe jest komunikat o tygodniowej zmianie zapasów paliw w Stanach Zjednoczonych.

Sytuacja techniczna eurodolara: W średnim horyzoncie czasu znajdujemy się nadal jeszcze w obszarze minimów po aprecjacji dolara trwającej od 04 czerwca. Piątkowe ruchy determinowane informacjami makro zza oceanu spowodowały krótkotrwałe pogłębienie dołków. W dalszym ciągu jednak rejon 1,2555 jest bardzo istotny, co potwierdziły ostatnie zmiany i wzrost kursu do poziomu 1,2620. Poranne godziny pokazały kolejny powrót w okolice wsparcia 1,2555, co stanowi potwierdzenie, że weszliśmy w fazę konsolidacji. W dalszym jednak ciągu w lepszej sytuacji wydają się być zwolennicy silnego euro kosztem dolara - przynajmniej do czwartkowego komunikatu po posiedzeniu FOMC. Utrzymanie się kursu w rejonie 1,2555 dać powinno techniczny sygnał do otwierania długich pozycji. Udany atak na 1,2600 sprowokować może byki do próby wyłamania się z konsolidacji górą. Aktualny pozostaje wskazywany w związku z tym target w rejonie figury 1,2700, gdzie dojść może do bardziej zdecydowanej realizacji zysków.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Pierwsze godziny handlu na krajowym rynku walutowym w środę pokazały pierwsze wyraźniejsze odreagowanie po ostatnich zmianach w kierunku południowym. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 4,0840 złotego, a za dolara 3,2510. Porównując dzisiejsze otwarcie do wczorajszego można mówić o około 2- groszowej deprecjacji złotego. Zmiany takie mają najprawdopodobniej jednak charakter krótkotrwały - w przeszłości występowały one bardzo często przez ogłoszeniem decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Po wczorajszych silnych wzrostach głównych indeksów na warszawskim parkiecie trudno jest oczekiwać aby złoty znacząco stracił dzisiaj na wartości. Inwestorzy będą raczej czekali na potwierdzenie oczekiwań rynku w sprawie poziomu stóp procentowych w Polsce. Z uwagi na ostatnie zmiany w krajach regionu będą też chcieli poznać komunikat po posiedzeniu, który odnosić się będzie do ewentualnych przyszłych zmian kosztu pieniądza w Polsce.

Sytuacja techniczna: ostatnie zmiany - zdecydowana aprecjacja złotego jak na razie mają jeszcze charakter korekcyjny. Potwierdzeniem tego jest dzisiejsze poranne podejście notowań w rejon miejsc charakterystycznych: na EUR/PLN: 4,0800, na USD/PLN 3,2500. O trwałości powrotu na rynek silniejszego złotego mówić będzie można po uformowaniu w dniu dzisiejszym dołków poniżej wczorajszych minimów. Sytuacja techniczna jak na razie zdaje się przyjąć takiemu scenariuszowi. Targetem dla spadków na EUR/PLN jest nadal silne wsparcie w rejonie 4,0200. W przypadku pary USD/PLN zasięg zmian determinowany będzie zmianą wartości dolara na świecie pod wpływem jutrzejszej decyzji i komunikatu FOMC.

Jarosław Klepacki

Euro Consulting & Management Sp. z o.o.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama