W przeciwieństwie do rynków walutowych, gdzie dominuje od wczoraj raczej senna atmosfera na rynkach towarowych trochę się działo. Najciekawszy był rynek złota, gdzie doszło do znaczącej przeceny tego surowca. Cena żółtego kruszcu w ciągu ostatnich kilkunastu godzin straciła ponad pięć dolarów, minimum odnotowane zostało w rejonie około 612 dolarów za uncję. Ze statystycznego punktu widzenia z tak tanim złotem mieliśmy ostatnio do czynienia 20 sierpnia bieżącego roku. Brak danych makroekonomicznych sprzyja także utrzymywaniu się taniej ropy naftowej na światowych rynkach. Informacją, która znacząco przyczyniła się do zmniejszenia popytu na ten surowiec był wczorajszy komunikat że huragan Ernesto słabnie i najprawdopodobniej ominie zagłębie roponośne w Zatoce Meksykańskiej.
Wtorek to ze względu na zapowiedziane publikacje makroekonomiczne kolejny dzień wyczekiwania. Jedynie o godzinie 16.00 czasu polskiego do opinii publicznej podany zostanie najnowszy odczyt indeksu zaufania konsumentów zza oceanu za sierpień. Poza polską sesją, bo o godzinie 20.00 opublikowany zostanie także protokół z posiedzenia FOMC z 8 sierpnia..
Sytuacja techniczna eurodolara: nocne godziny przyniosły kolejną, tym razem udaną próbę przejścia przez psychologiczny poziom figury 1,2800. Wygenerowanego ekstremum w dalszym ciągu jednak nie można odczytać jako sygnalnej zbliżających się zmian. Obraz wskaźników intra day nadal bowiem zdaje się bardziej sprzyjać zwolennikom mocniejszego dolara. Pamiętać jednak trzeba, że w oczekiwaniu na kluczowe dane makroekonomiczne, a tak jest tym razem zakres zmian bywa bardzo ograniczony. Najbliższe wsparcie umiejscowione jest aktualnie w rejonie 1,2790, a opór na 1,2850. Docelowo w dalszym ciągu nie można jeszcze jednoznacznie wykluczyć kolejnego testu obszaru strategicznych wsparć 1,2710 - 1,2750. Ostatecznym wyznacznikiem kierunku będą jak zwykle dane makro zza oceanu i Eurostrefy. Tym razem te najważniejsze opublikowane zostaną w czwartek i piątek.
RYNEK KRAJOWY
Początek wtorkowej sesji na krajowym rynku walutowym był niemal lustrzanym odbiciem tego, co mogliśmy zaobserwować wczoraj. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9390 złotego, a za jednego dolara 3,0720. Brak informacji makroekonomicznych o stanie polskiej gospodarki i oczekiwanie na bardzo ważne odczyty ze Stanów Zjednoczonych i Eurostrefy z czwartkową decyzją ECB w sprawie poziomu stóp procentowych na czele to najważniejsze wyznaczniki najbliższych zmian. Nie można również w tym miejscu zapomnieć o jutrzejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej, choć akurat w tym przypadku wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby w tej kwestii doszło do jakichkolwiek modyfikacji. Można w związku z tym założyć, że najbliższe godziny upłyną w bardzo podobnej atmosferze, jak ta z dnia wczorajszego.