Reklama

Polityka monetarna determinuje zmiany na rynkach

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Godziny handlu azjatyckiego potwierdziły wczorajsze założenia - rynek eurodolara zaczyna się konsolidować. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2820 dolara. W odniesieniu do wczorajszego otwarcia różnica wynosi zaledwie 10 punktów. Jedyną nowością w porównaniu z wczorajszą sesją jest ekstremum, które tym razem bykom udało się nieznacznie podnieść i w horyzoncie intra day wynosi 1,2832.

Publikacja: 29.08.2006 09:14

W przeciwieństwie do rynków walutowych, gdzie dominuje od wczoraj raczej senna atmosfera na rynkach towarowych trochę się działo. Najciekawszy był rynek złota, gdzie doszło do znaczącej przeceny tego surowca. Cena żółtego kruszcu w ciągu ostatnich kilkunastu godzin straciła ponad pięć dolarów, minimum odnotowane zostało w rejonie około 612 dolarów za uncję. Ze statystycznego punktu widzenia z tak tanim złotem mieliśmy ostatnio do czynienia 20 sierpnia bieżącego roku. Brak danych makroekonomicznych sprzyja także utrzymywaniu się taniej ropy naftowej na światowych rynkach. Informacją, która znacząco przyczyniła się do zmniejszenia popytu na ten surowiec był wczorajszy komunikat że huragan Ernesto słabnie i najprawdopodobniej ominie zagłębie roponośne w Zatoce Meksykańskiej.

Wtorek to ze względu na zapowiedziane publikacje makroekonomiczne kolejny dzień wyczekiwania. Jedynie o godzinie 16.00 czasu polskiego do opinii publicznej podany zostanie najnowszy odczyt indeksu zaufania konsumentów zza oceanu za sierpień. Poza polską sesją, bo o godzinie 20.00 opublikowany zostanie także protokół z posiedzenia FOMC z 8 sierpnia..

Sytuacja techniczna eurodolara: nocne godziny przyniosły kolejną, tym razem udaną próbę przejścia przez psychologiczny poziom figury 1,2800. Wygenerowanego ekstremum w dalszym ciągu jednak nie można odczytać jako sygnalnej zbliżających się zmian. Obraz wskaźników intra day nadal bowiem zdaje się bardziej sprzyjać zwolennikom mocniejszego dolara. Pamiętać jednak trzeba, że w oczekiwaniu na kluczowe dane makroekonomiczne, a tak jest tym razem zakres zmian bywa bardzo ograniczony. Najbliższe wsparcie umiejscowione jest aktualnie w rejonie 1,2790, a opór na 1,2850. Docelowo w dalszym ciągu nie można jeszcze jednoznacznie wykluczyć kolejnego testu obszaru strategicznych wsparć 1,2710 - 1,2750. Ostatecznym wyznacznikiem kierunku będą jak zwykle dane makro zza oceanu i Eurostrefy. Tym razem te najważniejsze opublikowane zostaną w czwartek i piątek.

RYNEK KRAJOWY

Początek wtorkowej sesji na krajowym rynku walutowym był niemal lustrzanym odbiciem tego, co mogliśmy zaobserwować wczoraj. O godzinie 09:00 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,9390 złotego, a za jednego dolara 3,0720. Brak informacji makroekonomicznych o stanie polskiej gospodarki i oczekiwanie na bardzo ważne odczyty ze Stanów Zjednoczonych i Eurostrefy z czwartkową decyzją ECB w sprawie poziomu stóp procentowych na czele to najważniejsze wyznaczniki najbliższych zmian. Nie można również w tym miejscu zapomnieć o jutrzejszej decyzji Rady Polityki Pieniężnej, choć akurat w tym przypadku wydaje się bardzo mało prawdopodobne, aby w tej kwestii doszło do jakichkolwiek modyfikacji. Można w związku z tym założyć, że najbliższe godziny upłyną w bardzo podobnej atmosferze, jak ta z dnia wczorajszego.

Reklama
Reklama

Sytuacja techniczna: niedawne poziomy silnych oporów w przypadku pary USD/PLN umiejscowione na 3,0450 - 3,0550 dolara w dalszym ciągu stanowią istotne wsparcia. Poniedziałkowe notowania wskazały także, że najbliższe wsparcie intra day usytuowane jest w rejonie 3,0750 - 3,0770, strategiczne natomiast wyrysować można na 3,1050. Układ wskaźników coraz wyraźniej sugeruje, że powoli przewagę na rynku zyskiwać powinni zwolennicy silniejszego złotego względem dolara. Pewnym potwierdzeniem tego jest poranne przejście przez poziom 3,0750. W odniesieniu do pary EUR/PLN sytuacja w dalszym ciągu pozostaje bez większych zmian. Sygnalizowany wcześniej opór w rejonie 3,9550 był testowany w nocy. Dynamiczne odbicie się od tego miejsca charakterystycznego można potraktować jako dobry omen powrotu na rynek mocniejszego złotego. Potwierdzeniem technicznym będzie trwałe przejście poniżej 3,9250 złotych za jedno euro.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama