Następna podwyżka stóp procentowych może więc okazać się konieczna. Rynek spodziewa się jej pod koniec roku, a zatem w krótkim okresie funt może stracić to, co wcześniej zyskał na rynkowym sentymencie, ale w dłuższym horyzoncie powinien zyskiwać na wartości.
Eurodolar przetestował poziom 1.28, ale powód takiego zachowania był zdecydowanie zbyt błahy aby doprowadzić do przebicia. Po raz kolejny otrzymaliśmy słabsze dane z USA (raport Challengera wskazuje na wzrost planowanych zwolnień o 75% w porównaniu z poprzednim okresem), ale właśnie takiego wyniku spodziewał się rynek. Odczytano to jako dobry powód do spekulacji na silniejszego dolara, ale po szesnastej EURUSD zaczął powrót do poziomów z początku tygodnia. Jutro Beżowa Księga, która powinna wskazać rynkowi kierunek. Jeśli raport będzie prodolarowy, to 1.2750 zapewne zostanie przetestowane. Negatywny dla USD wydźwięk tego dokumentu zapewne wybije EURUSD na 1.2880.
Na rynku krajowym warto odnotować lekkie zakłócenie korelacji między EURUSD a kursami złotego. Silniejszy dolar sprawił, że USDPLN lekko wzrósł do 3.09 o 16:15, natomiast złoty nie stracił na EURPLN. Eurozłoty był na 3.9615 kwadrans po szesnastej. Wyjaśnienia tej sytuacji można upatrywać w pozytywnym sentymencie inwestorów (wczoraj giełda znacząco wzrosła, również dzisiaj WIG-20 zamknął się "na zielono") do emerging markets. Z technicznego punktu widzenia dzisiejszy handel nie wnosi nic do oceny sytuacji. USDPLN zbliża się do 3.10, dolne ograniczenie jest na 3.0720. EURPLN pozostaje w wąskim paśmie 3.9530 - 3.9775.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych