Ceny złota aktualnie spadają o 13,6 USD (-2,2 proc.) w stosunku do poziomów z piątkowego zamknięcia i testują poziom 596,55 USD. Od ostatniej środy ceny złota spały już o ponad 41 USD, po tym gdy na przełomie sierpnia i września wzrosły z poziomu 613 USD do 640 USD w efekcie popytu generowanego przez producentów biżuterii z Indii, przed rozpoczynającym się tam sezonem ślubnym (Indie to największy odbiorca złota).
Analiza techniczna sugeruje, że w najbliższych tygodniach ceny złota mogą dalej spadać. Silnym impulsem do tego może być piątkowy spadek cen poniżej wsparcia, jakie w okolicy 613 USD, tworzyły dołki z 24 lipca oraz 17 i 28 sierpnia br. Jego przełamanie, razem z pogarszającą się sytuacją na wskaźnikach, otworzyło drogę do 559,54 USD, czyli do czerwcowego dołka.
Ewentualny spadek cen złota do 559,54 USD nie musi wyczerpywać potencjału spadkowego. Jeżeli założyć, że majowo-czerwcowe spadki były falą A korekcyjnego zygzaka, a czerwcowo-lipcowe wzrosty były falą B, to obecnie trwa fala C, która ma szanse sprowadzić wykres do 510 USD.
Na ociepleniu relacji Iran-UE korzysta również rynek paliw. Obecnie cena ropy spada o 0,8 proc., testując poziom 64,78 USD za baryłkę. Ostatnio ceny ropy były tak nisko pod koniec marca 2006 roku. Ceny ropy, które od 8 sierpnia br. znajdują się w mocnym trendzie spadkowym, aktualnie mają otwartą drogę do 63,30 USD, gdzie wsparcie tworzy 61,8 proc. zniesienie wzrostów listopad 2005-sierpień 2006. Silne wyprzedanie sprawia, że należy przyjąć, iż wsparcie to sprowokuje przynajmniej wzrostową korektę.
Marcin R. Kiepas