Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 12.09.2006 15:44

Pisanie o GPW stało się we wrześniu wyjątkowo męczącym zadaniem, bo do

niepewności związanej z kierunkiem wybicia poza ramy trwającej od początku

sierpnia konsolidacji, doszły jeszcze wypaczające obraz ostatnich sesji

transakcje funduszy wykorzystujących arbitraż. Kilkukrotnie pisałem już, że

"praktycznie jedynym obowiązkiem inwestora na takim rynku, jest nie dać

Reklama
Reklama

nabrać się na pojedyncze impulsy". Takie ostatnie impulsy to najpierw

zeszłotygodniowe koszykowe zakupy rozpalające bycze nadzieje na testowanie

szczytów hossy, a teraz strach przed arbitrażem i przecena na rynku surowców

paraliżująca stronę popytową na GPW i sprowadzająca indeksy pod dolne

ograniczenie konsolidacji. Po obu tych ruchach pojawiały się scenariusze

trwalszego trendu i tak jak po każdym z sierpniowych wyskoków, rozczarowanie

Reklama
Reklama

powrotem do środka konsolidacji przychodzi bardzo szybko.

Dzisiejsza sesja to właśnie takie małe rozczarowanie, bo po słabym początku

i mocnych niedźwiedzich argumentach (kolejna przecena miedzi, a indeks

towarów CRB spadł w poniedziałek ponad 2 proc. ustanawiając nowe minima i

oddalając się od 200 sesyjnej średniej) nie było kontynuacji spadków i próby

zaatakowania sierpniowych dołków. Nawet nie ma sensu rozpatrywać powodów,

Reklama
Reklama

dla których rynek terminowy znów zawrócił na północ odrabiając z nawiązką

poranną stratę 40 pkt. Konsolidacja rządzi się swoimi prawami.

Ciekawsze wydarzenia dzieją się w USA, gdzie warto zwrócić uwagę na ostatnią

ankietę ekonomistów przeprowadzoną przez the National Association of

Business Economics (NABE - to taki "odpowiednik" polskiej CASE). Ekonomiści

Reklama
Reklama

obniżyli prognozy wzrostu PKB w USA w 2006 r. z 3,5 proc. do 3,3 proc. a na

kolejny rok z 3,0 proc. do 2,8 proc. Zaskakujący jest przy tym fakt, że

największe obawy związane z rozwojem amerykańskiej gospodarki związane są w

46 proc. z wysokimi cenami energii, w 22 proc. z rosnącymi stopami

procentowymi, a jedynie 20 proc. ze spadającymi cenami nieruchomości. Ja

Reklama
Reklama

osobiście kolejność bym odwrócił. Co równie ciekawe, mimo fatalnych danych

makro w ostatnich miesiącach spadło (zdaniem ankietowanych)

prawdopodobieństwo wystąpienia recesji w USA w porównaniu z ankietą

przeprowadzaną w maju tego roku. Dalej jednak mówi się o prawdopodobieństwie

wystąpienia recesji na poziomie aż 25 proc. U 2998 99 MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama