Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 20.09.2006 15:59

Dzisiejszą sesję ustawiły spółki surowcowe. Spadkom przewodziła KGHM, która

była ponad 6 proc poniżej wtorkowe zamknięcia. Ze względu na wysoki udział

spółki w WIG20, przecena tej jednej spółki była odpowiedzialna za około

połowę całego spadku indeksu. Do tego trzeba pamiętać, że przecena lidera

(dzisiaj także pod względem obrotów - 1/3 całego WIG20) sama w sobie psuje

Reklama
Reklama

nastroje na giełdowym parkiecie i nie trzeba żadnych innych wiadomości, by

reszta spółek naśladowała ten ruch.

Tak słaba sesja zdecydowanie się GPW należała, choć może to zabrzmieć jak

spełnione prognozy, których w trwającej od początku sierpnia konsolidacji

staram się wystrzegać dopóki nie przerwiemy tego męczącego trendu bocznego.

Jednak w ostatnich tygodniach inwestorzy coraz częściej ignorowali spadające

Reklama
Reklama

ceny surowców i ten wiszący nad rynkiem topór musiał z czasem obciąć

niektóre kursy. W połowie sierpnia indeks towarów CRB zszedł pod 200 sesyjną

średnią i po niewielkim ruchu powrotnym w ostatnich trzech tygodniach

systematycznie traci na wartości niemal na każdej sesji. Przesz półtora

miesiąca indeks stracił już 15 proc., a przecież surowce były jednym z

głównych motorów hossy na emerging markets. Wobec trwającego w USA

Reklama
Reklama

spowolnienia wzrostu gospodarczego każde złe dane zwiększają presję na

pogłębienie przeceny surowców, choć reakcja giełd nie zawsze jest

natychmiastowa.

Daleko takiej opóźnionej reakcji nie trzeba szukać, bo przecież o złych

danych z rynku nieruchomości dowiedzieliśmy się już w poniedziałek, gdy

Reklama
Reklama

inwestorzy w USA pod koniec sesji poznali NAHB housing market index

(opisywany w ostatniej analizie Weekendowej). Okazało się, że w sierpniu

ocena kondycji i perspektyw dla rynku nieruchomości uległa dalszemu

pogorszeniu i indeks spadł do 30 pkt. Dopiero jednak wtorkowa publikacja

danych o liczbie pozwoleń i rozpoczętych inwestycjach budowlanych wywołała

Reklama
Reklama

spadki cen surowców, a reakcję na to na GPW zobaczyliśmy dopiero w środę.

Wszystko to sugeruje, żeby w ocenie dzisiejszego komunikatu FOMC (20:15) nie

patrzeć jedynie na reakcję amerykańskich indeksów, z którymi korelacja w

ostatnich miesiącach nie jest wysoka, ale żeby treść komunikatu odczytywać

pod kątem rynku surowców, którego zachowanie zależne będzie w głównej mierze

Reklama
Reklama

od kondycji amerykańskiej gospodarki. MP

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama