W Eurolandzie nastroje były jednak dosyć dobre, co w końcu przełożyło się i na nasz parkiet. PO 10. rynek dynamicznie ruszył w górę, wspomagany kupnem akcji przez arbitrażystów (baza na kontraktach utrzymywała się wyraźnie powyżej fair value). W ciągu 40 minut WIG20 dotarł do poniedziałkowo-wtorkowych szczytów i na tych poziomach doszło do pewnej realizacji zysków z akcji, skutkującej lekkim cofnięciem rynku. Środkowa część sesji przyniosła konsolidację notowań, a na następny ruch trzeba było czekać do, publikowanych o 14:30, danych z USA o inflacji i sytuacji na rynku nieruchomości. Dane, suma sumarum, nie odbiegały istotnie od oczekiwań, co odebrane zostało bardzo pozytywnie. U nas rozpoczęła się kolejna fala wzrostowa, z wydatnym wspomaganiem popytu przez arbitrażysów. Zwyżka została wyhamowana na pół godziny przed końcem sesji, a w ostatnich minutach rynek nieznacznie się cofnął. Mimo tego notowania zakończyły się mocnymi wzrostami i wyznaczeniem nowych maksimów październikowej fali wzrostowej. Handel przez całą sesję był aktywny, a obroty dużo wyższe od wtorkowych. Mocno zachowywał się przede wszystkim sektor bankowy, z BRE, PKO BP i BZ WBK na czele. Mocne były też Lotos i KGHM, przyzwoicie zachowywał się PKN. Niemal od początku sesji dużą podaż widać było na TPSA (jeden z najwyższych w historii wolumenów). Rynek zachował się wczoraj bardzo mocno. Sentyment rynkowy w ostatnim czasie jest silnie pozytywny i wynika przede wszystkim z dobrej koniunktury na rynkach zagranicznych. Jeśli jednak nastroje na zachodzie pogorszą się, szybko przełoży się to również i na nasz rynek.
Na wykresie WIG20 utworzyła się wysoka biała świeca, a przewaga popytu została potwierdzona obrotami. Indeks pokonał ostanie maksima, ale znajduje się obecnie nieco poniżej szczytu intraday z końca lipca - 3225 pkt. Bliskość tego oporu w dalszym ciągu może lekko negatywnie oddziaływać na rynek. Krótkoterminowy czy średnioterminowy obraz rynku nadal jest jednak wyraźnie pozytywny. Wskaźniki techniczne i średnie kroczące potwierdzają tendencję wzrostową, jedyne co sugeruje pewną ostrożność to duże wykupienie rynku na szybkich wskaźnikach (oscylator stochastyczny utrzymuje od wtorku krótkoterminowy sygnał sprzedaży). Pierwszym wsparciem dla indeksu jest połowa wysokości wczorajszego korpusu - 3170 pkt.