Trwałe wybicie powyżej tego poziomu oznaczać będzie, że wzrosty mogą osiągnąć 1.2725. Jeżeli jednak w ciągu najbliższych godzin kurs zacznie spadać, to wykres wygeneruje kolejne potwierdzenie trendu spadkowego niżej osiągniętym maksimum.
Danych z USA właściwie brak, tym bardziej istotne stają się czynniki techniczne. Jedyne publikowane dzisiaj informacje makroekonomiczne dotyczyć będą wzrostu PKB w Wlk. Brytanii, prognozy rynkowe mówią o przyspieszeniu z 2.6% r/r do 2.7% r/r.
Wzrosty EURUSD "nie pozostawiły wyboru" USDPLN i eurozłotemu, na których doszło do znaczącej aprecjacji złotego. Spadki USDPLN mają dosyć poważne konsekwencje, ponieważ potwierdzają początek nowego trendu spadkowego wybiciem z kanału 3.0850-3.12. W horyzoncie najbliższych kilku dni poziomy 3.0650 i 3.8640 będą lokalnymi minimami - tak znaczące spadki zachęcają do realizacji zysków.
W przyszłym tygodniu bardzo ważne dane - PKB w USA i indeks PMI. Są ekonomiści, którzy nadal wygłaszają sądy o zbliżającej się recesji w USA - dyskusja na temat "miękkiego lądowania" trwa. Przyszły tydzień przyniesie niewiele informacji makro z Polski - poznamy wyniki aukcji bonów rocznych, swoje posiedzenie rozpoczyna też RPP. Standardowo gdy wynik jest raczej łatwy do przewidzenia (brak zmiany stopy) rynek skupi się na wydźwięku komunikatu po posiedzeniu.
Piotr Denderski