Jeszcze przed 10. rynek zaczął się osuwać. Kiedy dotarł w okolice poziomu otwarcia, zniżka została wyhamowana i doszło do ok. dwugodzinnej konsolidacji. Później jednak rozpoczęła się kolejna, tym razem bardziej dynamiczna fala spadkowa. Sygnał do spadku dał KGHM zniżkujący momentami aż o 5%. Na półtorej godziny przed końcem sesji WIG20 tracił 1,5%. Działo się to w sytuacji wzrostów na większości rynków Eurolandu. Do otwarcia rynku amerykańskiego, u nas miała miejsce konsolidacji nieco ponad dziennymi minimami. Wkrótce po rozpoczęciu handlu w USA, rozpoczęło się odbicie. Było bardzo dynamiczne i wspierane zleceniami kupna koszyków akcji spółek wchodzących w skład WIG20. W trakcie końcowego fiksingu przewaga popytu była bardzo wyraźna, dzięki czemu indeks zdołał odrobić całość strat. Dzięki wzrostom w końcówce sesji, na wyraźnych plusach zakończyły TPSA, Pekao, PKO BP. Przez całą sesję relatywnie mocne były Bioton i BZ WBK. Bardzo słabo do końca sesji zachowywał się KGHM, dosyć słabo także PKN. Handel przez większą część sesji był mało aktywny, ale dzięki zwrotowi w końcówce i dużym transakcjom w trakcie końcowego fiksingu, obroty były nieco wyższe od piątkowych. Mimo dynamicznego odbicia w końcówce sesji trudno ją interpretować szczególnie optymistycznie - gdyby nie bardzo mocne zachowanie rynków zagranicznych, sesja zakończyłaby się wyraźnymi spadkami indeksów.
Na wykresie WIG20 utworzyła się tzw. świeca wysokiej fali, z niewielkim korpusem i długimi obustronnymi cieniami Taki kształt świecy świadczy o dużej nerwowości rynku. Takie świece częściej zapowiadają zmianę tendencji niż jej kontynuację. W obecnej sytuacji oznaczałoby to powrót do trendu wzrostowego. Na razie jednak jest za wcześnie, aby to przesądzać. Szybkie wskaźniki techniczne, jak oscylator stochastyczny, nadal utrzymują krótkoterminowe sygnały sprzedaży, a średnioterminowe utworzyły negatywne dywergencje (ze szczytem z 19 października). Tak czy inaczej dynamiczny zwrot w górę w końcówce wczorajszej sesji odsuwa na razie ryzyko wyraźniejszych spadków. Nie przesądza jednak o powrocie wzrostów. Pierwszym ważnym oporem dla WIG20 jest 3225 pkt. Ewentualne pokonanie tej bariery pozwoli na formułowanie bardziej optymistycznych wniosków.