Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 24.11.2006 14:48

Świąteczna przerwa w USA i brak notowań na tamtejszych rynkach sprawiły, że

dzisiejsze notowania rozpoczęły się w pobliżu poziomu czwartkowego

zamknięcia. Obie sesje stanowiły niejako jedną. Na obu dominowała podaż.

Spadek cen zarówno w czwartek, jaki i dziś nie można traktować inaczej niż

jako ruch korekcyjny wcześniejszego wzrostu. Wzrostu, który był dynamiczną

Reklama
Reklama

reakcją popytu na fakt obrony poziomu wsparcia, jakim był dołek z pierwszej

listopadowej sesji. Dzięki temu mamy nowe wsparcie, położone nieco wyżej.

Różnica nie jest wielka, więc nie daje wystarczającej ulgi posiadaczom

długich pozycji, którzy nadal muszą brać pod uwagę szeroki zakres wahań cen.

Sam przebieg dzisiejszych notowań trudno uznać za emocjonujący. Poza

ciekawym początkiem, gdy ceny oddalały się in minus od poziomu wczorajszego

Reklama
Reklama

zamknięcia, nie działo się wiele. Około 11:00 rozpoczęła się konsolidacja,

która trwała niemal do końca notowań. Dopiero pół godziny przed końcem sesji

ceny wyszły z tej konsolidacji dołem. Wyszły tylko na chwilę. Nowe minima

dnia nie wywołały paniki wśród posiadaczy długich pozycji, ani nie

zmobilizowały posiadaczy krótkich do ataku.

Zapewne bierność podaży i dość pewne postawa popytu wynikały z faktu, że

Reklama
Reklama

nowe minimum sesji zostało wykreślone w świetle ostatniej luki hossy, której

ponownie nie udało się zamknąć. Jest to przesłanka, że popyt jest w stanie

sobie z podażą poradzić. Przesłanka poboczna. Wspomniana luka nie jest

bowiem kluczowym wsparciem w tej chwili. Jak już wspominałem pozostaje nim

ostatni lokalny dołek i będzie nim do chwili, gdy nie pojawi się nowy

Reklama
Reklama

położony na wyższym poziomie. Kontrakty9.gif Indeks9.gif KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama