Euro nie poradziło sobie jak na razie z trwałym przebiciem poziomu 1.3210. Wczoraj poznaliśmy dane dotyczące PKB w USA. Drugie przybliżenie okazało się lepsze od prognoz i wyniosło 2,2% przy poprzedniej wartości 1,6%.Deflator nieznacznie był niższy od poprzedniej wartości i wyniósł 1,7%. Wieczorem czasu polskiego poznaliśmy raport o stanie gospodarki amerykańskiej. "Beżowa księga" była optymistyczna dla gospodarki. Okazało się iż nie ma dużych napięć inflacyjnych, oraz że tempo wzrostu jest umiarkowane. W porównaniu z poprzednim raportem tylko jeden dystrykt zanotował spadek aktywności gospodarczej. Dane te wskazują na wzrost gospodarczy w przeciwieństwie do ostatnio publikowanych danych makroekonomicznych. Niższy deflator świadczy o mniejszej presji inflacyjnej. Pomimo dobrych danych dolar osłabił się w trakcie godzin handlu w Azji. Biorąc pod uwagę wczorajsze informacje widać jest, że sentyment antydolarowy jest bardzo silny i inwestorom trzeba czegoś znacznie więcej niż pojedyncze w miarę optymistyczne komunikaty, aby ponownie wzbudzić w nich zainteresowanie zielonym.
Dziś poznamy dane z Eurolandu. PKB prognozowane jest na poziomie 0,5% q/q. Z USA będzie to ilość noworejestrowanych bezrobotnych, która to jest prognozowana na poziomie 312 tys, oraz indeks Chicago PMI na poziomie 54,3 pkt. Analizując prognozy i ostatnie odczyty tych wskaźników stwierdzić można, że są to kolejne dane lepsze dla dolara. W powiązaniu z wczorajszymi informacjami rynek może zareagować umocnieniem waluty amerykańskiej.
Złoto w dniu wczorajszym traciło na wartości z poziomu 640,35 usd/oz do 634,54 usd/oz. Następnie złoto zaczęło lekko zyskiwać na wartości do poziomu ok. 637 usd za uncję.
Spadek wartości złota był spowodowany umacniającym się dolarem. Niepokoić może tylko kurs ropy który to powrócił ponad 62 usd za baryłkę
O godzinie 09:12 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3184 dolara.