Niestety w ostatnich dniach nie pojawiały się także żadne impulsy ze strony publikacji danych makroekonomicznych z rynku krajowego, które miałyby szansę zainicjować ruch. Można więc na chwilę obecną zakładać, że o kolejnych, bardziej wyraźnych zmianach złotego będzie można mówić w przypadku zakończenia krótkoterminowej stabilizacji na rynku dolara na głównych parach.
USD/PLN
Na dolarze względem złotego wciąż mamy do czynienia z ewidentną przewagę podaży, chociaż wczoraj dzięki próbom umocnienia dolara na głównych parach również w tym przypadku pojawiło się lekkie odbicie. Jego skalę należałoby jednak określić mianem dosłownie symbolicznej, co oczywiście absolutnie nie zmienia tu fatalnej dla dolara sytuacji. Siła złotego jest w tej chwili bardzo duża i należałoby zakładać, że większym prawdopodobieństwem wciąż cechuje się wariant dalszego wzrostu wartości złotego.
EUR/PLN
Za nami kolejna, bardzo spokojna sesja na rynku eurozłotego. W tym tygodniu na tej parze dosłownie nic się nie dzieje. Ciężko się bowiem emocjonować oscylacjami kursu w zakresie 1-1,5 grosza. Układ wsparć i oporów pozostaje więc bez zmian, czyli wsparciem jest nadal poziom ok. 3,7865 (listopadowe dołki), natomiast w ramach oporu zwracać należałoby uwagę na zakres 3,84 - 3,85.