Z USA poznaliśmy bilans handlu zagranicznego, który to wyniósł (-58,87) mld USD. Były to dane także lepsze od prognoz na poziomie (-63,5)mld. Patrząc na dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych przez pryzmat statystyki można zauważyć, iż spadek deficytu był najwyższy od pięciu lat, zaś poziom jest najniższy od sierpnia 2005. Po kolejnych danych raz dolar tracił raz zyskiwał. Jednak przedział wahań cen był ograniczony do wspomnianego wcześniejszego zakresu. Takie zachowanie rynku, a właściwie tworzących go inwestorów świadczy o wyczekiwaniu przede wszystkim na komunikat po posiedzeniu FOMC. Rynek nie spodziewa się zmian w poziomie stóp procentowych, dlatego też bardzo ważny dla zachowania inwestorów będzie wydźwięk komunikatu.
Złoto pozostawało podobnie jak waluty w ograniczonym, bardzo wąskim zakresie zmian. Poziomy te dla tego metalu to 628,50 i 630,63 usd/oz.
Rynek złotego to podążanie za rynkiem światowym. Notowania krajowej waluty pozostawały w konsolidacji zarówno w stosunku do waluty europejskiej jak również dolara. Zakres konsolidacji to 2,8719 i 2,8840 dla dolara oraz 3,8070 i 3,8186 dla euro. Giełda w Warszawie traciła dzisiaj na wartości. Ruch ten był powolny, acz systematyczny. O godz. 15.00 indeks WIG20 wynosił 3363,15 pkt tracąc tym samym 0,77%. Ważnym poziomem dla indeksu jest poziom szczytu z 11 maja 2006. Powrót poniżej tej wartości mógłby doprowadzić do niewielkiej wyprzedaży papierów wartościowych. Jednak ze względu na słabnącego dolara na rynku światowym i umacniającą się złotówkę oraz napływ pieniędzy na rynek raczej nie dojdzie do takiego scenariusza.