Raport wskazał na lepszy od przewidywań wzrost sprzedaży (nie uwzględniając środków transportu, +1,1% m/m). Dolar zyskał około 0,5% na EURUSD, ale poziom 1,32 obronił się.
Złoty zyskiwał od samego rana, m.in. po podaniu do wiadomości nazwiska kandydata na stanowisko Prezesa NBP - najprawdopodobniej inwestorzy udzielili właśnie kredytu zaufania J. Sulmickiemu, ale będą uważnie wsłuchiwać się w jego słowa; kandydat prezydenta zajmuje się zawodowo problematyką integracji walutowej, ale nie jest szerzej znany rynkom. Po umocnieniu dolara na rynku międzynarodowym doszło do przejściowej deprecjacji krajowej waluty, ale nie należy tego traktować zbyt poważnie. O 16:40 USDPLN był na 3,8711, a EURPLN 3,7946.
Jutro w kalendarzu ostatnie ważne dane z Polski - CPI za listopad. Oczekuje się, że wskaźnik wzrostu cen wyniesie 1,5% r/r, przy odczycie październikowym 1,2%. Niespodzianki są bardzo mało prawdopodobne, więc obraz rynku lokalnego raczej nie ulegnie zmianie. Również w czwartek dane o nowych zasiłkach dla bezrobotnych w USA, które o ile nie poprzedzają comiesięcznego raportu z rynku pracy są okazją do jedynie przejściowej, spekulacyjnej zmiany poziomów.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych