Dla inwestorów z rynku walutowego liczy się przede wszystkim to, że nie ma pogorszenia sytuacji fiskalnej i że "nic nowego nie zepsuto". Tak więc krajowa waluta powinna w tym tygodniu zyskiwać na wartości wraz ze spodziewanym osłabieniem dolara na rynku międzynarodowym.
USD zwykle traci na wartości w ostatnich dniach roku, ale czwartkowe raporty makroekonomiczne ze Stanów mogą zaciążyć na tym procesie (są to: finalne szacunki PKB, PCE bazowy, Fed Philadelphia i Leading Indicators). Poniedziałek jest pod kątem danych makro dużo uboższy, właściwie warto zwrócić uwagę tylko na deficyt obrotów bieżących USA za 3 kwartał (prognozuje się wzrost deficytu do 225 mld USD).
Z technicznego punktu widzenia - eurodolar pozostaje w trendzie wzrostowym, najbliższym wsparciem dla kursu jest 1,3040, oporem - 1,3180. Złoty najprawdopodobniej odbije się od oporu na na 2,8950 na USDPLN, długoterminowe wsparcie kursu to dołek na poziomie 2,84. Eurozłoty jest już poniżej lokalnych minimów, wszystko wskazuje na dalszy kurs na południe do celu na 3,76.
Piotr Denderski
Analityk rynków finansowych