Reklama

Rynek eurodolara: na horyzoncie widać już kres korekty

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Dzisiejszy dzień przebiegał bardzo spokojnie. Niewielki zakres zmian kursów był spowodowany kontynuacją ruchu zapoczątkowanego w piątek. Minimum z piątku na poziomie 1.3060 do euro nie zostało pokonane. Ostatni raz takie poziomy oglądaliśmy 24 listopada 2006. Rynek wyraźnie czeka na jakiś mocniejszy impuls.

Publikacja: 18.12.2006 14:21

Na obraz handlu nie wpłynęły nawet informacje dotyczące bilansu handlu zagranicznego dla Eurolandu. Bilans okazał się dużo lepszy od prognoz oraz poprzedniej wartości. Wyniósł on 2,4 mld euro. Z zachowania rynku można wywnioskować iż lepsze dane były wpisane w cenę. Podane w zeszłym tygodniu informacje makroekonomiczne z USA dotyczące bilansu handlu zagranicznego oraz deficytu budżetowego okazały się lepsze od prognoz i poprzednich wartości. Dane te wyniosły odpowiednio (-58,87)mld i (-75,6)mld. Dziś natomiast poznaliśmy deficyt obrotów bieżących. Wyniósł on dokładnie tyle ile wynosiły prognozy czyli 225 mld usd. Poprzednia wartość to 218,4 mld. Dane są gorsze dla dolara. Po ich opublikowaniu waluta amerykańska w niewielkim stopniu osłabiła się. Deprecjacja jednak to tylko kilka punktów do poziomu 1.3118 w stosunku do euro. Porównując dane makro można zaobserwować iż są one mieszane. W związku z tym na rynku panuje niepewność co do dalszej polityki monetarnej w USA. Wyraża się ona nerwowym zachowaniem inwestorów na poszczególne pojawiające się informacje makroekonomiczne.

Złoto w piątek traciło na wartości. Podczas handlu w USA metal ten spadł z 625,45 do 614,45 usd/oz. Potwierdził w ten sposób aprecjację waluty amerykańskiej na rynku światowym. Wciąż pozostaje jeszcze możliwe osiągnięcie poziomu ok. 605 usd za uncję.

O godzinie 15:15 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,3097 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: pierwsza w tym tygodniu sesja ze względu na bardzo ograniczoną liczbę odczytów makroekonomicznych, szczególnie tych zza oceanu stała pod znakiem piątkowego pro dolarowego sentymentu. Nowy dołek na poziomie 1,3060 wygenerowany jeszcze w piątek jest wyraźnym technicznym potwierdzeniem kontynuacji korekty ostatniej bardzo dynamicznej fali deprecjacji dolara. Co prawda poniedziałek nie przyniósł nowych minimów na tym krosie, nie doszło jednak również do wykształcenia silniejszego odreagowania. Dzisiejsze maksimum na poziomie 1,3118 znajdowało się znacznie poniżej pierwszego istotnego oporu: 1,3140. Analizując eurodolara pod kątem wskazań intra day nie można ostatecznie wykluczyć testu tego miejsca charakterystycznego. Wzrost ten będzie najprawdopodobniej jednak krótkotrwały i stanowić może wstęp do pogłębienia piątkowych minimów. Kluczowe wsparcie wyrysować można na 1,2960, strategiczny opór natomiast to 1,3170.

RYNEK KRAJOWY

Reklama
Reklama

Rynek krajowy był pod wpływem wydarzeń na świecie. Złoty tracił na wartości z poziomu 2,8866 do 2,9009 w stosunku do dolara i z 3,7827 do 3,7984 w stosunku do euro. Dzisiaj odbyła się aukcja bonów skarbowych. Popyt wyniósł 13 mld przy podaży 3,2 mld. Bardzo ciekawa jest struktura dzisiejszego przetargu. Największe zapotrzebowanie inwestorzy zgłosili na bony 5-tygodniowe. Tutaj popyt był prawie pięć razy większy od podaży. Może to świadczyć o oczekiwaniach inwestorów, co do zmiany polityki monetarnej lub ostrożności związanej z obsadą stanowiska prezesa NBP. Po rezygnacji prof. Sulmickiego wciąż nie wiadomo kto nim zostanie. Sentyment w stosunku do złotego wciąż się utrzymuje pomimo, iż GPW w Warszawie ma problem z trwałym przebiciem poziomów ostatnich maksimów. Indeks WIG20 nie możę poradzić sobie z poziomem 3400 pkt. Ciekawa sytuacja miała miejsce w piątek, w dniu wygasania kontraktów terminowych na wspomniany indeks. WIG20 w pierwszej części sesji gwałtownie stracił na wartości ok. 2,5% po czym z końcem dnia odrabiał straty, co pozwoliło zamknąć się prawie po cenach zamknięcia z poprzedniego dnia. Taka huśtawka zachowań inwestorów może się utrzymać w nadchodzących kilku tygodniach, a piątkowe "zamieszanie" stanowić może cenną wskazówkę przyszłych zmian.

Względną stabilizację zapewnia nam również region. Bank Centralny Węgier nie zmienił stóp procentowych na dzisiejszym posiedzeniu.

O godzinie 15:17 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,7955 złotego, a za dolara 2,8976.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - notowania tej pary po raz drugi w ciągu ostatnich kilku sesji wzrosły w rejon oporu zlokalizowanego w pobliżu figury 2,9000. Aktualna w związku z tym pozostaje hipoteza budowania bazy pod silniejszą korektę wzrostową. Najbliższe wsparcie wyrysować można na 2,8700. Kolejne godziny ze względu na dość stabilną pozycję dolara na świecie przynieść mogą stabilizację notowań w przedziale 2,9000 - 2,8700. W przypadku pary EUR/PLN poniedziałek przyniósł wzrost w rejon psychologicznej bariery 3,8000. Układ wskaźników intra day pokazuje bardzo ograniczony zakres dla ewentualnych dalszych wzrostów. Można w związku z tym przyjąć, że poniedziałkowe 3 groszowe osłabienie się polskiej waluty jest tylko klasycznym odreagowaniem. Z punktu widzenia zmian na najbliższe 48 godzin bardzo istotne będzie natomiast dzisiejsze zamknięcie i początek jutrzejszej sesji. Utrzymanie się w tym okresie kursu powyżej 3,7550 odebrać będzie można jako początek formowania bazy pod korektę. Jak na razie jednak spadek w rejon 3,7550 jest bardziej realny niż zdecydowane osłabienie się złotego do euro.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama