Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 22.12.2006 15:06

Do końca roku pozostały jedynie trzy sesje. Wydawać by się mogło, że

wystarczająca mało, by udało się utrzymać poziomy cen nad wsparciem. Przez

większość sesja właśnie takie założenie przyświecało uczestnikom rynku. Na

wykresach mieliśmy dość ciekawą sytuację. Ponownie bowiem doszło do pewnej

różnicę między wykresem cen kontraktów, a wykresem instrumentu bazowego, na

Reklama
Reklama

który zostały one wystawione. W pierwszym wypadku strefa wsparcia w postaci

dwóch linii: jednej opartej o dołek z 13 grudnia br. oraz drugiej opartej

szczyt maja br., nie została pokonana. Cena przebywała powyżej dolnego

ograniczenia tejże strefy. Co innego widać było, gdy spojrzało się na wykres

indeksu. Tu już analogiczne poziomy były przynajmniej naruszone.

Inwestujący na rynku terminowym mogli odczuwać pewien dyskomfort. Co jest

Reklama
Reklama

ważniejsze? Sytuacja na wykresie kontraktów, czy wykresie indeksu? Wiele

wskazuje na to, że należałoby się kierować tym, co sygnalizuje indeks. W

końcu to WIG20 jest instrumentem bazowym, a ceny kontraktów są pewną

wartością wtórną wobec niego. Czy to pies macha ogonem, czy ogon psem?

Dodajmy do tego świadomość, że wykres kontraktów jest w tej chwili nieco

mniej wiarygodny ze względu na lukę jaka się pojawiła przy wymianie serii.

Reklama
Reklama

Wydaje się więc, że sygnały płynące z wykresu indeksu powinny być

ważniejsze. Rynek jednak nie zachowywał się tak, jakby miał się tymi

sygnałami przejmować. Wspomniana strefa wsparcia została na indeksie

pokonana w ślamazarnym tempie, nie było widać jakiejś poważniejszej

wyprzedaży. Nikt się tym wydarzeniem nie przejął.

Reklama
Reklama

Końcówka dzisiejszej sesji zmieniła tą sytuację. Dłuższy okres wahania

zakończył się podążeniem wykresu kontraktów za wykresem indeksu. Także i na

rynku terminowym doszło do zejście pod poziom wsparcia. Ruch tym bardziej

godny uwagi, że dość gwałtowny. Problemem pozostaje obrót. Ten zdecydowanie

nie potwierdza fakt przełamania kluczowego wsparcia. LOP szybko spadała.

Reklama
Reklama

Zachowanie LOP należy uznać za racjonalne. Jak już pisałem w poprzednich

dniach, skuteczne przełamanie poziomu wsparcia można uznać za wstępny sygnał

słabości, który może być podstawą do rewizji zasadności utrzymywania długich

pozycji. W takim razie wyjście z nich w tej sytuacji wydaje się rozsądne.

Na krótkie pozycje przyjdzie jeszcze czas. Nie można bowiem zapomnieć, że do

Reklama
Reklama

tej pory na rynku mieliśmy wzrost. Stąd też istnieją jeszcze obawy (choćby

przez ten niewielki obrót), że rynek będzie próbował powrócić nad poziom

wsparcia. Jeśli to się uda, to trzeba będzie powrócić do długich pozycji.

Już podobna sytuacja miała miejsce parę miesięcy temu. Pozostaje więc

oczekiwać, bądź na potwierdzenie tego wstępnego sygnału słabości, bądź

silnej riposty ze strony popytu. Na Święta pozostajemy poza rynkiem. Może to

i lepiej. Teraz życzenia spokojnych Świąt nabiorą znaczenia. Zatem w imieniu

zespołu życzę Państwu wszystkiego dobrego i naprawę spokojnych Świąt. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama