Uwaga inwestorów, tradycyjnie już, będzie koncentrować się na publikacjach z USA. W tym tygodniu będą to publikacje indeksów ISM i ISM-usługi, protokołu z ostatniego posiedzenia FOMC oraz miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy.
Z dwóch indeksów ISM i ISM-usługi (zostaną one opublikowane w środę i czwartek), które mierzą odpowiednio aktywność w amerykańskim sektorze wytwórczym oraz wśród przedsiębiorstw usługowych, niewątpliwie istotniejszy jest ten drugi. Wszak usługi to 80 proc. gospodarki USA. Inwestorzy jednak z uwagą powinni śledzić publikację indeksu ISM. Jego listopadowa wartość spadła bowiem do 49,5 pkt., czyli poniżej bariery 50 pkt., która oddziela rozwój od recesji. Tym samym indeks ten zakomunikował, że sektor wytwórczy w USA znalazł się w recesji pierwszy raz od kwietnia 2003 roku. Analitycy prognozują, że w grudniu indeks ten wzrośnie do poziomu 50 pkt. Wyższy od prognoz wzrost, co może sugerować publikacja grudniowego indeksu Chicago PMI, niewątpliwie stanowiłaby plus dla dolara. "Recesyjny" odczyt ISM, powinien natomiast dać impuls do pozbywania się amerykańskiej waluty.
Kilka ostatnich publikacji miesięcznych danych rynku pracy w USA, wywołało sporo emocji wśród inwestorów. Można więc oczekiwać, że publikacja grudniowych danych, która nastąpi w najbliższy piątek, również takowe wyzwoli. Analitycy prognozują, że stopa bezrobocia utrzyma się na poziomie 4,5 proc., natomiast liczba zatrudnionych w sektorze pozarolniczym zwiększy się o 110 tys., wobec wzrostu o 132 tys. w listopadzie. Wyższa stopa bezrobocia i mniejszy wzrost zatrudnienia, to impuls do pozbywania się dolara. I odwrotnie.
Trzecim wydarzeniem tygodnia, będzie jutrzejsza publikacja protokołu z posiedzenia FOMC, jakie miało miejsce 12 grudnia 2006 roku. Wówczas zapadła decyzja o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie 5,25 proc. Będzie to jednak wydarzenie pozorne, gdyż bardzo trudno będzie o niespodziankę. Stanowisko FOMC jest od dłuższego czasu jasne. Gospodarka zwalnia, ale zakładane jest umiarkowane tempo rozwoju. Inflacja wciąż jest groźna i być może trzeba będzie podnieść stopy, ale zwalniająca gospodarka powinna spowodować jej spadek. Jedynie co do rynku nieruchomości nie ma jasności, gdyż ostatnio ochłodzenie na tym rynku nazwane zostało przez FOMC jako "znaczne".
Prawdopodobnie w publikowanym jutro protokole znajdą się wszystkie powyższe tezy. I jeżeli dolar w jakiś sposób miałby już na niego zareagować, to po pierwsze będzie to reakcja ograniczona. Po drugie, kierunek tej reakcji może być ściśle uzależniony od aktualnych nastrojów na forexie.