Reklama

Złoty znowu skrzypi

RYNEK MIĘDZYNARODOWY Od wczorajszego popołudnia do rozpoczęcia handlu w Azji dolar zyskiwał na wartości. Waluta amerykańska umocniła się z poziomu 1,3028 do 1,2959 w stosunku do euro. Inwestorzy w trakcie sesji azjatyckiej osłabili dolara do 1,2988.

Publikacja: 10.01.2007 08:03

Można zaobserwować iż rynek wyczekuje jutrzejszych informacji, co do stóp procentowych w okolicy poziomu 1,3000. Na rynku coraz częściej pojawiają się sygnały, że ten spokojny w ciagu ostatnich kilku sesji rynek jest ciszą przed burzą większych i bardziej dynamicznych zmian.

Dziś poznamy bilans handlu zagranicznego. Prognozuje się go na poziomie (-59)mld usd. Jest to wartość nieznacznie gorsza niż poprzednio. Prognozuje się również, iż zapasy w hurtowniach będą niższe niż poprzednio. Może to świadczyć o zwiększonych zakupach amerykanów. Niepokojące dla Stanów Zjednoczonych może być przegłosowanie przez demokratów nowej ustawy antyterrorystycznej. Miałaby ona na celu zwiększenie kontroli w przewozach lotniczych i morskich. Prezydent Bush dodatkowo chce wysłać 20000 żołnierzy do Iraku. Uchwalenie jak również wysłanie większego kontyngentu pociągnęłoby za sobą bardzo duże koszty. Ktoś musiałby je ponieść. Takie zwiększanie wydatków w dłuższej perspektywie może zaszkodzić dolarowi. Po publikacji wyników przez spółki giełdy w Stanach Zjednoczonych zamknęły się na poziomach zbliżonych do dnia poprzedniego. Indeks Dow Jones zakończył dzień na poziomie 12416,59 pkt tj (-0,06)%. Znacznie gorzej wypadły giełdy w Azji. Indeks Nikkei zanotował najsilniejsze spadki od siedmiu tygodni. Powodem przeceny były taniejące spółki surowcowe. Notowania ropy na rynkach światowych oscylują wokół 55 usd za baryłkę i są najniższe od osiemnastu miesięcy!

Złoto wciąż utrzymuje się poniżej 615 usd/oz. Poziom 602-606 usd okazał się silnym wsparciem dla tego szlachetnego metalu.

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 1,2992 dolara.

Sytuacja techniczna eurodolara: notowania tej pary zgodnie z założeniami powróciły pod dużą figurę 1,3000. Minimum wyniosło 1,2952. Można zatem zgodnie z wcześniejszymi sygnałami mówić o stopniowym formowaniu bazy, która stać się może w ciągu najbliższych sesji punktem wyjścia do wyraźnej deprecjacji dolara. Technicznym potwierdzeniem trwalszego powrotu do słabszego zielonego byłby wzrost powyżej 1,3050. Układ wskaźników intrta day zdaje się sprzyjać scenariuszowi osłabienia waluty amerykańskiej. Pierwszy ważniejszy opór wyrysować można na 1,2990, drugi na rejon 1,3150 - 1,3160. Dzisiejsza sesja podobnie jak wczorajsza ze względu na dość ograniczoną ilość danych makro zza oceanu oraz wyczekiwanie na jutrzejszą decyzję ECB może mieć spokojny przebieg.

Reklama
Reklama

RYNEK KRAJOWY

Złoty od wczoraj ponownie traci na wartości. W stosunku do dolara krajowa waluta osłabła z poziomu 2,9642 do 2,9920 i odpowiednio w stosunku do euro z 3,8578 do 3,8866. Sytuacja ta jest związana z utrzymującą się niepewnością co do kandydata na prezesa NBP. Poszczególne ugrupowania zaczynają stawiać warunki w zamian za poparcie. Prym wiedzie LPR, która żąda stanowisk w ministerstwie finansów i NBP, oraz chce przesunąć termin głosowania sejmu w tej sprawie na przyszły tydzień. Roszczenia w/w partii o podwyżki dla nauczycieli zostały uwzględnione. Z zysku NBP zostanie wpłacone do budżetu o 0,5 mld złotych więcej. Obawy Prof. Balcerowicza zaczynają się potwierdzać. Wczoraj wyraził on nadzieję, że ważna zdobycz jaką jest niska inflacja i stabilny pieniądz nie zostanie zmarnowana. Inwestorzy widzą również niebezpieczeństwo przeniesienia wypłat z OFE do ZUS, co w połączeniu z pewnym uzależnieniem NBP od sejmu może popsuć opinię na temat naszego kraju wśród inwestorów zagranicznych. Giełda w Warszawie wczoraj zakończyła notowania bez większych zmian. Indeks WIG20 zamknął się na poziomie 3198,45 pkt tj. 0,03%. Na krajowym parkiecie może nastąpić przecena spółek surowcowych. Oddźwięk taki byłby negatywny dla warszawskiej giełdy.

O godzinie 08:55 zgodnie z notowaniami na rynku międzybankowym za jedno euro trzeba było zapłacić 3,8815 złotego, a za dolara 2,9852.

Sytuacja techniczna na rynku złotego: USD/PLN - dwa główne czynniki, które w ostatnich godzinach przełożyły się na wzrosty notowań i naruszenie szczytów w rejonie 2,9900 to utrzymujący silną pozycję dolar na rynku światowym oraz powracające jak bumerang obawy wokół obsady prezesa NBP. Aktualnie znajdujemy się poniżej dużej figury 3,0000, która stanowi strategiczny opór psychologiczny. Trwałe przejście przez to miejsce charakterystyczne wydaje się na razie mało prawdopodobne, aczkolwiek trzeba pamiętać, że od kilku sesji mamy do czynienia z rozchwianym i nerwowym rynkiem. Nocne utrzymanie się kursu w rejonie ostatnich szczytów pokazuje, że obszar 2,9870 - 2,9900 stanowi w dalszym ciągu silny opór, a to z kolei pozwala założyć, że najbliższe godziny mogą przynieść powrót kuru w rejon pierwszego wsparcia 2,9650. Podobny scenariusz przypisać można parze EUR/PLN. W przypadku tego krosu zmiany ze względu na ograniczony wpływ eurodolara mają znacznie mniejszą skalę. Najbliższy opór zlokalizowany jest w rejonie 3,8900. Zagrożenia wzrostów podobnie jak w przypadku pary USD/PLN na chwilę obecną nie można wykluczyć. Decydujące będą pierwsze dwie godziny po otwarciu sesji. Utrzymanie się w tym czasie kursu poniżej 3,8900 jest w stanie dać sygnał do szybkiego powrotu na rynek mocniejszego złotego.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama