Reklama

Przed zamknięciem

Publikacja: 06.02.2007 15:01

Mamy za sobą drugą z rzędu sesję mizernych zmian cen. Wartość obrotu zdaje

się być większa od wczorajszej, ale to tylko złudzenie. Aktywność była w

rzeczywistości jeszcze mniejsza, a w miarę wysoki obrót zawdzięczamy dziś

dwóm wymianom dużych pakietów akcji BZW i PKO. Podsumowując - była to

strasznie nudna sesja, która nie sprowadziła do analizy rynku nowych

Reklama
Reklama

argumentów.

Notowania rozpoczęły się stosunkowo wysoko. Pomagać miała ropa. Wydawało

się jednak, że zwyżka ta jest nieco na wyrost. Faktycznie bowiem nie było

poważniejszych impulsów, które byłyby w stanie usprawiedliwić tak wysoki

poziom cen. Jeszcze przed południem poziom ten został skorygowany.

Odnotowano spadek to okolic poniedziałkowego zamknięcia. Od tej chwili

Reklama
Reklama

kreślona była konsolidacja. Jako że była ona usytuowana tuż nad minimum

sesji, posiadacze krótkich pozycji mogli liczyć na dalszy spadek cen.

Warunkiem jednak był relatywnie krótki czas kreślenia tej konsolidacji. Im

konsolidacja trwała dłużej, tym prawdopodobieństwo wybicia z niej dołem

wyrównywało się z prawdopodobieństwem wyjścia górą. Taka sytuacja miała

właśnie miejsce. Nie doszło do szybkiej kontynuacji przedpołudniowego

Reklama
Reklama

spadku, ale ceny nadal poruszały się jedynie w wąskim przedziale

konsolidacji. W efekcie końcówka sesji nie okazała się tak przykra dla

posiadaczy długich pozycji.

Cena zamknięcia niewiele różni się od ceny zamknięcia notowań z

poniedziałku. Rozpiętość wahań dzisiejszej sesji także mówi za siebie.

Reklama
Reklama

Wnioski przychodzą łatwo - cały czas kreślimy małą korektę ostatnich

wzrostów. Na razie jej głębokość nie jest znacząca, a w związku z tym,

może spokojnie może okazać się większa. Nawet jej powiększenie nie będzie

miało większego znaczenia i nie pociągnie za sobą konsekwencji. Wprawdzie

taki spadek mógłby sprawić, że ostatnia luka hossy zostałaby zamknięta,

Reklama
Reklama

ale przecież to nie ona jest w tej chwili najważniejszym poziomem

wsparcia. Tym nadal pozostaje poziom lokalnego dołka z 26 stycznia br.

Mamy więc sporo miejsca na "bezpieczne" wahania, które nie wymagałyby

zmian posiadanych pozycji. KJ

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama