Kiedy WIG20 zbliżył się do minimum z czwartku, doszło do szybkiego odbicia i powrotu indeksu w pobliże poziomu otwarcia. Tuż przed 12 miał miejsce jeszcze jeden ruch w górę, kiedy jednak WIG20 znalazł się blisko czwartkowego zamknięcia, rynek się cofnął. Dalsza część sesji była już bardzo spokojna - rynek utrzymywał się w konsolidacji przy umiarkowanie aktywnym handlu. W trakcie końcowego fiksingu zdecydowanie przeważyła strona popytowa i dzięki temu WIG20 zakończył na nowym dziennym maksimum, niemal dokładnie na piątkowym zamknięciu. Lepiej zachowywały się małej i średniej wielkości spółki - mWIG40, sWIG80 i WIG wyznaczyły nowe historyczne maksima. Spośród sektorów zdecydowanie najmocniejsze były spółki paliwowe, przede wszystkim węgierski MOL, ale również PKN i Lotos, przyzwoicie zachowywał się też PGNiG, a indeks WIG-Paliwa zanotował poziom najwyższy od 13 miesięcy. Względnie mocne były też spółki budowlane, słabszy zaś sektor bankowy. Pod koniec sesji wzmacniała się TPSA. Na tle rynków zagranicznych, nasz parkiet podobnie jak w piątek wykazał się relatywną siłą.

Wczoraj na wykresie WIG20 utworzyła się druga z rzędu biała świeca, tym razem z długim dolnym cieniem. Indeks w dalszym ciągu utrzymuje się ponad linią miesięcznej tendencji wzrostowej. To lekko optymistyczny element, pokazujący, że póki co potencjał spadkowy na rynku jest niewielki. To wcale jednak nie oznacza, że WIG20 powróci do stabilnego trendu wzrostowego. Bardziej prawdopodobny jest niewielki wzrost indeksu - nieco poniżej poziomu ostatnich szczytów: pod 3800 pkt. Za niewielką poprawą notowań na najbliższych sesjach przemawiają sygnały kupna na oscylatorze stochastycznym i ROC oraz niższe obroty na ostatnich sesjach. Z kolei przeciwko zwyżce w dłuższym terminie przemawia sygnał sprzedaży w przypadku MACD oraz trzykrotny nieudany test górnej linii rocznego kanału wzrostowego. W dalszym ciągu przebieg notowań w ostatnich tygodniach bardzo przypomina sytuację z początku roku. Jeśli scenariusz ten w dalszym ciągu będzie się realizować, to po niewielkim wzroście WIG20 w nadchodzących dniach, rozpocznie się mocniejsza korekta spadkowa w stronę dolnej linii kanału wzrostowego i lokalnego dołka z połowy maja, czyli do 3400 - 3465 pkt.