Reklama

Cena ropy naftowej wciąż w przedziale 70-80 USD

Cena ropy naftowej Brent od przełomu maja i czerwca utrzymuje się w przedziale 70-80 USD za baryłkę. Obserwowana konsolidacja o dość szerokim przedziale wahań z jednej strony świadczy o sile wsparcia wyznaczonego przez poziom 70 USD.

Aktualizacja: 20.07.2010 16:49 Publikacja: 20.07.2010 16:48

Michał Fronc, TMS Brokers

Michał Fronc, TMS Brokers

Foto: TMS Brokers

Spadek ceny poniżej tej granicy mógłby być niesatysfakcjonujący dla państw członkowskich OPEC, co z kolei oznaczać mogłoby ograniczenia w wydobyciu surowca. Z drugiej strony silny opór na poziomie 80 USD świadczy, że niepokój utrzymujący się na rynku w ostatnim czasie (najpierw wyniku kryzysu zadłużenia części państw, a potem spowodowany napływem gorszych danych makro z USA) ograniczył apetyt na bardziej ryzykowne aktywa. Dodatkowo popyt na surowce energetyczne ograniczyły obawy o dalsze tempo globalnego ożywienia.

W minionym tygodniu cena ropy zareagowała blisko 3 dolarowym wzrostem na dynamiczną zwyżkę kursu eurodolara. Jednak w kolejnych dniach notowania „czarnego złota” pozostawały relatywnie stabilne, na co wpływ miał także brak zdecydowania na światowych giełdach.

Według danych rządowej agencji EIA zapasy ropy w USA spadły w zeszłym tygodniu o 5,1 mln baryłek, podczas gdy oczekiwano zniżki jedynie o 1,1 mln brk. Publikacja ta wywołała krótkotrwałą zwyżkę kursu ropy, która jednak nie odmieniła obserwowanej ogólnej sytuacji na rynku tego surowca. W tym tygodniu oczekiwania rynkowe zakładają dalsze zmniejszanie się zapasów ropy, co świadczy o utrzymującym się zwiększonym zapotrzebowaniu na ten surowiec m.in. w wyniku trwającego sezonu letnich wyjazdów.

Z ciekawych informacji, jakie ostatnio napłynęły na rynek warto wspomnieć o raporcie Międzynarodowej Agencji Energetycznej, z którego wynika, że w zeszłym roku Chiny były największym na świecie użytkownikiem energii, wyprzedzając tym samym USA. Ponadto dodano, że w ciągu najbliższych dziesięciu lat Chiny mogą prześcignąć USA w imporcie ropy naftowej, o ile obecne trendy w sprowadzaniu tego surowca do Państwa Środka utrzymają się.

Cena miedzi w dalszym ciągu znajduje się w zapoczątkowanej w kwietniu tendencji spadkowej. Na przestrzeni ostatniego tygodnia spadki wspierały dane, jakie napłynęły z chińskiej gospodarki, będącej największym konsumentem tego metalu. Seria danych makroekonomicznych pokazała, że tamtejsza gospodarka spowolniła – dynamika PKB w II kwartale bieżącego roku wyniosła 10,3 proc. r/r, co było gorsze od oczekiwań na poziomie 10,5 proc. r/r (w I kwartale tempo wzrostu wyniosło 11,9 proc. r/r). Należy jednak pamiętać, iż pomimo spowolnienia, gospodarka Chin cały czas rozwija się w imponującym tempie, co kreuje dobre perspektywy dla rynku surowców, w tym miedzi.

Reklama
Reklama

Spadki obserwować można też na rynku złota. Po zaburzeniu kilkumiesięcznej struktury wzrostów na początku lipca oraz okresie późniejszej konsolidacji, cena tego kruszcu kontynuuje spadek. Z punktu widzenia analizy technicznej są sygnały sugerujące pojawienie się głębszej korekty, nie wyklucza to jednak powrotu do wzrostów w dłuższym terminie.

Sporządził:

Michał Fronc

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama