Nic nowego
Wahania nadal nie podnoszą ciśnienia nikomu, kto się nim przygląda. Kawa już nie wystarcza (yerba!). Trzymamy się blisko poziomu dzisiejszego/wczorajszego maksimum. To sugerowałby możliwość pojawienia się akcji podnoszenia cen i walki z oporem ubiegłotygodniowego szczytu. Przyznam, że taka akcja w takich warunkach nie ma za bardzo sensu. Inna sprawa, że kierując się średnim terminem takie dylematy nie psują mi humoru. Nastawienie nadal jest pozytywne, a więc dla nas kluczowym i tak pozostanie zachowanie cen względem wsparcia, a nie oporu. Próby walki ze szczytami siłą rzeczy oddalają możliwość testu wsparcia. Definitywnie? Nie. Cały czas jest możliwość osłabienia. Tym bardziej, że aktualna korekta jest naprawdę płytka. Z 68-69
Aktualizacja:
28.10.2010 12:01
Publikacja:
28.10.2010 12:01