Inflacja okazała się zgodna z oczekiwaniami, a więc oczy wszystkich

przeniosły się na dane z rynku nieruchomości. Tu mamy niespodziankę.

Liczba noworozpoczętych budów okazała się znacznie niższa od prognoz. Jej

poziom jest najniższy od 17 lat, a dokładniej od marca 1991 roku. Na

domiar złego spadła także mocniej od oczekiwań liczba wydanych pozwoleń na

budowę (o 5,8 proc. do 927k). Jak więc widać, na razie wczorajszy płaski

względem poprzedniego poziom wskaźnika nastrojów branży budowlanej

niewiele znaczy w tej chwili. Dolar osłabł, choć nie mamy nowych rekordów

na eurusd. Ceny akcji spadły, ale tylko chwilowo. Wydaje się, że rynek

bardziej cieszy się z braku skoku inflacji, niż martwi danymi z rynku

nieruchomości. U nas na nowe szczyt y sesji wyskoczył KGH. M 94-95