Wzrost nabiera rumieńców
Powolny wzrost cen jakby zaczynał przyspieszać. Powróciliśmy na poziom wczorajszego zamknięcia. Wygląda więc na to, że te dwa dni wahań niewiele wniosły. Przy takiej aktywności to nic dziwnego. Gdyby trzymać się tylko tego, co pokazują cen, to wczorajsze minimum sesji jest minimum całej aktualnej tendencji. Fakt zatrzymania dzisiejszego spadku nad wczorajszym minimum daje pewną nadzieję bykom, ale ona zrealizuje się dopiero po pokonaniu poziomu 2230 pkt. Z 61-62
Aktualizacja:
24.02.2017 03:17
Publikacja:
25.11.2011 15:27