Reagujemy, a nie wróżymy
Rynek zatrzymał się pod poziomem 2600 pkt., ale nie pali się do spadku. Trzymamy się cały czas blisko poziomu maksimum dnia. Obrót nadal jest bardzo słaby. 120 mln złotych po dwóch godzinach notowań na rynku akcji to nic, czym należałoby się chwalić. Korekta spadkowa nadal obowiązuje. Niewiele zabrakło, by się ona zakończyła, ale jednak zabrakło. Nie ma sensu wyprzedzać sygnałów tylko dlatego, że ma się wrażenie, że ten sygnał i tak szybko padnie. Padnie, albo nie padnie. Tak, jak nie znamy wyniku trakcji przed jej zakończeniem, tak nie wiadomo, czy sygnał padnie. Przypomnę, że naszym zadaniem jest reagować, a nie wróżyć.
Aktualizacja:
16.02.2017 02:18
Publikacja:
17.01.2013 11:02