Brak spadku, to jeszcze nie wzrost
Nie spadamy. Punkt dla byków, ale mały. To nie jest przesłanka do tego, by za bardzo się radować. Istnieje możliwość, że rynek już bardziej nie spadnie, ale na razie to tylko możliwość. Więcej przemawia za tym, że ceny jeszcze jednak spadną. Koncepcja możliwości wzrostu cen akurat w tej chwili opierać się może głównie na stwierdzeniu, że spadek nie jest pewny. Brak pewności spadku, to za mało dla stwierdzenia, że to popyt ma szansę. Popyt szansę miał w ubiegłym tygodniu w okolicy 2615 pkt. i z niej nie skorzystał. Teraz trzeba za to zapłacić. Wyznaczenie nowych minimów korekty ok. 10 pkt. pod poprzednim jej dołkiem, to mała kara.
Aktualizacja:
15.02.2017 08:28
Publikacja:
28.01.2013 14:05