Reklama

Dalszy wzrost produkcji ropy i gazu ziemnego w USA

W centrum uwagi: · Pierwsze efekty zmian na amerykańskim rynku ropy · Gaz ziemny liderem spadków

Aktualizacja: 06.02.2017 21:32 Publikacja: 10.03.2015 10:30

Wykres 1. Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Wykres 1. Notowania ropy naftowej WTI – dane dzienne

Foto: DM BOŚ

Na początku bieżącego tygodnia na rynkach towarowych widać sporo koloru czerwonego. Wczoraj to właśnie sprzedający przeważali na rynkach większości surowców energetycznych, a także niektórych metali i towarów rolnych, zwłaszcza tzw. soft commodities. Ostatecznie indeks CRB zanotował spadek o 0,38% do poziomu 219,31 pkt.

Pierwsze efekty zmian na amerykańskim rynku ropy

Na rynku ropy naftowej nadal jest relatywnie spokojnie. Amerykański surowiec gatunku WTI porusza się w trendzie bocznym. Wczoraj jego cena wzrosła o 0,60%, jednak nie miało to większego znaczenia z technicznego punktu widzenia na wykresie tego surowca.

Delikatny optymizm inwestorów był wspierany przez dane, które podała wczoraj Energy Information Agency (EIA), będąca częścią Departamentu Energii USA. Według szacunków agencji, w kwietniu wzrost produkcji ropy naftowej w Stanach Zjednoczonych będzie najmniejszy od ponad 4 lat i wyniesie 298 baryłek dziennie.

Na spadek dynamiki wzrostu produkcji ropy ma wpłynąć przede wszystkim zmniejszone wydobycie na dwóch kluczowych polach naftowych – Bakken w Dakocie Północnej i Eagle Ford w Teksasie. To pierwszy spadek produkcji na tych polach od końca 2013 r. Jednocześnie jednak wzrośnie wydobycie z formacji Permian Basin na granicy Teksasu i Nowego Meksyku.

Informacje podane przez EIA mogą oznaczać, że na amerykańskim rynku ropy naftowej są już widoczne pierwsze efekty restrukturyzacji w tamtejszych firmach wydobywczych, które dostosowują się do funkcjonowania w warunkach niskich cen ropy naftowej. Jednak na razie inwestorzy podchodzą do tych danych z pewną rezerwą. Musi bowiem upłynąć więcej czasu, aby jednoznacznie stwierdzić, że zmiana polityki firm wydobywczych w USA przynosi efekt. Na ocenę znaczenia tych danych prawdopodobnie trzeba więc poczekać jeszcze parę miesięcy.

Reklama
Reklama

 

Gaz ziemny liderem spadków

Tymczasem cena gazu ziemnego w USA wczoraj spadła o ponad 5%, co stanowiło najgorszy wynik spośród wszystkich surowców. Również tutaj znaczenie miały wczorajsze dane EIA, które pokazują, że w przypadku tego surowca o ograniczeniu produkcji na razie nie ma mowy.

Według agencji, w kwietniu wydobycie gazu ziemnego z formacji Marcellus w Pensylwanii i Zachodniej Wirginii wzrośnie do poziomu 16,8 bcfd (mld stóp sześciennych dziennie) z 16,7 bcfd w marcu. To wyraźny wzrost względem kwietnia 2014 r., kiedy to produkcja wynosiła 13,9 bcfd. Wzrosnąć ma także wydobycie gazu z formacji Haynesville, a kolei produkcja z Eagle Ford ma utrzymać się na dotychczasowym poziomie.

Liczby te pokazują, że podaż gazu ziemnego w USA jest wciąż bardzo duża. Potwierdzają to dane dotyczące zapasów, które utrzymują się na wysokim poziomie nawet pomimo ostrej zimy w USA i zwiększonego popytu na gaz ziemny w celach grzewczych. Presja na spadek cen gazu powinna się więc utrzymać – zwłaszcza wiosną, kiedy zmniejszy się popyt wynikający z ogrzewania, a jeszcze nie zwiększy się popyt wynikający z klimatyzacji pomieszczeń.

Komentarze
Popyt nie słabnie
Komentarze
Czekanie na dane makro
Komentarze
Game over?
Komentarze
Korekta euro to ulga dla EBC
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Komentarze
Stopy znów bez zmian
Komentarze
E-rejestr fundacji rodzinnych na już
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama