Uber, Airbnb i Spotify. Wszyscy oni zmienili sposób funkcjonowania swoich branż, zmuszając konkurencję do rozwoju albo zniknięcia. Historia pisana jest przez zwycięzców, a kiedy opada kurz po rewolucji, stary reżim jest niezauważalny. Kto tak naprawdę, tak szczerze, woli MINICABS i MiniDisc? A kto by tęsknił za płaceniem prowizji za handel na giełdzie, gdy zdamy sobie sprawę, że byliśmy zmuszani do niepotrzebnie wysokich opłat? Nikt. Więc kiedy inwestorzy w końcu powiedzą „dość" i zaczną domagać się bezprowizyjnej rewolucji w handlu, jak będziemy patrzeć wstecz na dzisiejszą branżę inwestycji internetowych? Najprawdopodobniej tak, że była droga, niedostępna i przestarzała.