We wtorek Kuwejt poinformował o obniżce cen ropy sprzedawanej do Azji, tym samym zwiększając dyskonto względem cen surowca z Arabii Saudyjskiej. Ten ruch można było odczytać jako kontynuację konkurencji cenowej na tym rynku, rozgrywającej się już nie tylko pomiędzy krajami z kartelu OPEC i spoza niego, ale także wewnętrznie, pomiędzy państwami rejonu Bliskiego Wschodu.
Tymczasem amerykańska Energy Information Administration (EIA), będąca częścią amerykańskiego Departamentu Energii, przedstawiła swoje wyliczenia dotyczące produkcji ropy naftowej z łupków w USA. Według EIA w październiku ma ona spaść o 80 tys. baryłek dziennie, do poziomu 5,21 mln baryłek dziennie (z wrześniowych 5,29 mln baryłek dziennie). Byłaby to już szósta zniżka produkcji z rzędu. Jednocześnie EIA zaznacza, że efektywność funkcjonujących w USA wiertni rośnie. Według tej instytucji w październiku zwiększy się ona na kluczowych polach naftowych: Bakken, Permian Basin oraz Eagle Ford.