Reklama

Minister finansów chce dać dobry przykład i więcej zapłaci inwestorom

Powiązanie oprocentowania obligacji oszczędnościowych ze stopą referencyjną NBP ma przynajmniej tę zaletę, że stawka nie jest arbitralnie ustalana przez ministra finansów. Ale realnego zarobku inwestorom to nie zapewni.
Minister finansów chce dać dobry przykład i więcej zapłaci inwestorom

Foto: Adobestock

Od czerwca tego roku w sprzedaży ma się pojawić nowy typ obligacji skarbowych przeznaczonych dla indywidualnych klientów. Szczegóły oferty mają być znane po 20 maja. Na razie jest zapowiedź premiera Mateusza Morawieckiego, że papiery będą oferowane na atrakcyjnych warunkach.

Będą to obligacje roczne oraz dwuletnie. Ich oprocentowanie (zmienne) będzie odpowiadać stopie referencyjnej NBP, przy czym dla dwulatek przewidziano dodatkową marżę. Stopa referencyjna, ustalana przez Radę Polityki Pieniężnej, wynosi teraz 5,25 proc. w skali roku i prawdopodobnie jeszcze wzrośnie. Ale wciąż jest dużo niższa od wskaźnika inflacji, który w kwietniu wyniósł 12,3 proc. I trudno spodziewać się, by ten wskaźnik przewyższyła. A przecież od nominalnego zysku trzeba jeszcze odprowadzić 19-proc. podatek.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Teraz kwartalna e‑prenumerata z rabatem 34%!

Obserwuj świat finansów i bądź gotowy na codzienne decyzje biznesowe.

Subskrybuj i zyskaj dostęp do aktualnych i sprawdzonych informacji, wnikliwych analiz, komentarzy ekspertów, prognoz i zestawień publikowanych wyłącznie w "Parkiecie".

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama