Marka MG istnieje od 1924 roku, a jej nazwa to skrót od Morris Garages, dilera samochodów marki Morris w Oksfordzie, który zaczął wytwarzać własne wersje pojazdów według projektów Cecila Kimbera. Choć na przestrzeni lat brytyjska firma produkowała również sedany oraz auta o nadwoziu coupé, kojarzona jest przede wszystkim z dwuosobowymi kabrioletami o sportowym charakterze.

To była wyjątkowa okazja do nabycia przełomowego auta w klasie brytyjskich roadsterów, które jest po

To była wyjątkowa okazja do nabycia przełomowego auta w klasie brytyjskich roadsterów, które jest po kapitalnym remoncie i w bardzo dobrej kondycji technicznej.

Foto: Archiwum

Taki też jest model MGA, którego powstanie było momentem przełomowym w historii marki. W 1951 roku powstał projekt opływowej karoserii dla modelu TD, wytwarzanego już od dwóch lat. Prototyp nie uzyskał jednak akceptacji szefostwa, które miało inne plany, ale decyzji pożałowano, ponieważ przyniosła znaczny spadek sprzedaży klasycznych modeli MG. Te opływowe kształty zastosowano wówczas w modelu MGA i to on miał stać się samochodem, który tchnie ducha nowoczesności w gamę brytyjskiego producenta.

Produkcja ruszyła w 1955 roku. Wóz z konstrukcją opartą na ramie był napędzany przez czterocylindrową, rzędową jednostkę o pojemności 1489 cm sześc. i mocy najpierw 68, potem 72 KM. Do tego czterobiegowa manualna skrzynia biegów i napęd na tylną oś. Prędkość maksymalna wynosiła 157 km/h. Obok kabrioletu w ofercie znalazła się również wersja z nadwoziem coupé. W 1958 roku zaprezentowano wersję Twin Cam, wyposażoną w unowocześniony i znacznie wzmocniony silnik rozwijający 100 KM. Stopniowo modernizowany MGA był produkowany do 1962 roku, w sumie w 58 750 egzemplarzach, zastąpił go model MGB.

Wnętrze obszyte wysokiej jakości skórą w kolorze koniakowym doskonale oddaje ducha epoki.

Wnętrze obszyte wysokiej jakości skórą w kolorze koniakowym doskonale oddaje ducha epoki.

Foto: Archiwum

Dziś ten pionier brytyjskich roadsterów to gratka dla każdego miłośnika oldtimerów. Widoczny na zdjęciach egzemplarz z 1960 roku, po bardzo drobiazgowej renowacji, niewątpliwie pobudza wyobraźnię. To najbardziej dopracowana wersja MGA, z ostatnich lat produkcji, z 72-konnym motorem 1.5. Była jedną z ozdób aukcji Ardor Auctions 22 kwietnia, w Automobilklubie Polskim w Warszawie. Cena wywoławcza to 90 tys. zł, ale szacowano, że wóz zostanie sprzedany za 120 tys. – 140 tys. zł.

redakcja@parkiet.com