Reklama

Arlen nie zrealizuje założeń na 2025 rok. Prezes bierze winę na siebie

- To było świadome działanie w interesie polskiego wojska – mówi Andrzej Tabaczyński, tłumacząc dlaczego przychody tekstylnej grupy urosną w tym roku wolniej niż w roku 2024.

Publikacja: 27.11.2025 14:53

Andrzej Tabaczyński, prezes Arlenu

Andrzej Tabaczyński, prezes Arlenu

Foto: materiały prasowe

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są powody niezrealizowania założeń finansowych przez Grupę Arlen na 2025 rok?
  • Jakie konsekwencje miało dla Grupy Arlen niekorzystanie z opcji w kontraktach przetargowych?
  • W jaki sposób zmiany decyzji zamawiających wpłynęły na przyszłość finansową Grupy Arlen?
  • Jakie obawy dotyczące marży EBITDA ma prezes Grupy Arlen w kontekście rosnących kosztów?
  • Jakie nowe cele i plany przejęć ma Grupa Arlen na horyzoncie do 2026 roku?
  • Jakie są wyniki finansowe Grupy Arlen po trzech kwartałach bieżącego roku?

Na czwartkowej sesji w Warszawie akcje tegorocznego debiutanta – Grupy Arlen – tracą w czwartek ponad 7 proc. do 36,12 zł. Tym samym znowu kosztują prawie tyle samo co w pierwotnej ofercie publicznej (35 zł). Tak notowania reagują na nowe informacje o finansowych wynikach i tegorocznych możliwościach warszawskiej spółki. Inwestorzy są rozczarowani nie bez powodu. Mamy komentarz założyciela Arlenu. 

Zarząd podał w prospekcie emisyjnym, że w krótkim terminie spodziewa się utrzymania tempa wzrostu widocznego w 2024 r. (wzrost przychodów o 26 proc. rok do roku) oraz utrzymania marży EBITDA. Jeszcze w drugiej połowie września Andrzej Tabaczyński podtrzymał te cele. 

Natomiast w opublikowanym w środę po sesji sprawozdaniu za kwartał kończący się 30 września założyciel grupy zasygnalizował, że realizacja celów jest pod presją.

– Uprzednio zakładana szacowana na 26 proc. dynamika wzrostu skonsolidowanych przychodów Grupy Arlen w 2025 roku. w odniesieniu do 2024 roku. pozostaje pod presją tych niezależnych od spółki czynników mogących prowadzić do jej nieosiągnięcia – napisał w liście do inwestorów prezes Andrzej Tabaczyński.

Reklama
Reklama

Prezes Arlenu: czwarty kwartał pokaże skalę 

O powodach rewizji i o tym, czego należy się spodziewać rozmawialiśmy dziś z autorem tych słów. 

– Ostatni kwartał to czas finalizowania zamówień z bieżącego roku. Dlatego to właśnie czwarty kwartał pokaże ostatecznie skalę firmy w 2025 r. Maksymalizujemy wysiłki, aby uzyskać jak najlepszy wynik – powiedział  w rozmowie z „Parkietem” Andrzej Tabaczyński. 

Tak odpowiedział na pytanie, o ile mogą wzrosnąć w tym roku przychody grupy, skoro w liście do akcjonariuszy dołączonym do raportu za trzeci kwartał ostrzegł, że uzyskanie dynamiki zapowiedzianej przy okazji pierwotnej oferty publicznej nie będzie łatwe.

Spółka tłumaczy, że zamawiający w kraju nie skorzystali z opcji przypisanych niektórym kontraktom. Wartość jej portfela zamówień z tytułu przetargów publicznych jest obecnie o ponad 30 mln zł niższa niż na koniec września: to 398 mln zł netto, podczas gdy na koniec września 433 mln zł netto wraz z opcjami.

Jak nas poinformowano, dane o zamawiającym i szczegóły kontraktu, z którego nie skorzystał w pełni, są objęte tajemnicą.

– Zamawiający nie skorzystał w odpowiednim czasie z opcji dodatkowej i z uwagi na okres pozostały do końca kontraktu już z niej nie skorzysta – powiedział nam w czwartek Andrzej Tabaczyński.

Reklama
Reklama

Tabaczyński: padłem ofiarą własnych działań, ale wojsko testuje zmodernizowaną odzież 

– To było świadome działanie w interesie polskiego wojska. W pewnym sensie padłem ofiarą własnej potrzeby sprzedaży coraz bardziej innowacyjnych produktów. W ostatnim czasie sam przekonywałem zamawiających, że ubranie ochronne żołnierzy należy zmodernizować. Zakładam, że zamawiający podjął racjonalną decyzję o rezygnacji z opcji w br. Zgodził się na próby użytkowe zmodernizowanej odzieży. Dostarczyliśmy je w ilości 55 sztuk. Próby trwają – wyjaśnia Andrzej Tabaczyński.

– Nie mając pewności, czy zamawiający skorzysta z opcji starałem się skompensować je nowymi kontraktami, w kraju i zagranicą, w jakimś stopniu się to udało, patrząc na wzrosty zagraniczne – dodaje Tabaczyński.

Czytaj więcej

Spółki z GPW dostrzegły potencjał w dronach. Jakie mają plany?

Prezes Arlenu przyznał także, że nawet gdyby zamawiający skorzystał z opcji w późnym terminie kontraktowym grupa z obiektywnych względów nie byłaby w stanie wywiązać się ze zlecenia w terminie od listopada do połowy grudnia. – Na realizację takiego zadania potrzebujemy odpowiedniego czasu, a obecnie nasze moce produkcyjne są wykorzystane w 100 procentach Dla produktów niesensytywnych korzystamy z podwykonawców, a wojsko oczekuje dostaw do 14 grudnia – powiedział Tabaczyński.

Możliwa erozja marż dostawcy odzieży dla wojska pod presją 

Pytany, czy marża EBITDA grupy będzie na poziomie podobnym jak w 2024 r. powiedział: – Staramy się utrzymać marżowość, mamy jednak wzrost kosztów różnego typu. Ekspansja zagraniczna jest kosztowna, udział w targach branżowych jest kosztowny, ponieśliśmy także koszty wejścia na giełdę, w tym dostosowania sprawozdawczości rachunkowej do standardów międzynarodowych. Taka erozja marży może nastąpić, co jest naturalną konsekwencją rozwoju.

– Czwarty kwartał to kwintesencja naszego biznesu – powiedział Andrzej Tabaczyński. – Oceniam, że będzie pozytywny, jeśli chodzi o przychody – dodał.

Reklama
Reklama

Przejęcie w Hiszpanii oddala się. Są inne cele

Prezes Arlenu pytany o perspektywy na 2026 r. podtrzymał, że jego zdaniem potencjał grupy jest bardzo duży.

– Wojsko ma ogromny program zakupowy i potrzeby, które – czy będzie pokój w Ukrainie, czy nie – będzie zabezpieczać. My mamy produkty o wysokiej jakości i uczestniczymy w kolejnych przetargach w kraju i za granicą. Jesteśmy obecnie na krótkiej liście w przetargu w jednym z krajów skandynawskich. Staramy się o zamówienia na Litwie, w Szwajcarii i Niemczech. Z sukcesem rozszerzamy gamę produktową. Wczoraj dostarczyliśmy pierwszą partię 3 tys. obuwia dla Wojsk Specjalnych. Czekają nas jeszcze dwie do końca roku. Aktywnie rozwijamy asortyment kamizelek kuloodpornych. Będziemy prowadzić próby użytkowe w Polsce. Nasz zakład produkcji tkanin Optex od stycznia będzie produkować tkaniny nowej generacji – powiedział Tabaczyński.

Wcześniej prezes Arlenu zapowiadał rozwój grupy przez przejęcia. Jedno z nich zamierzał sfinalizować szybko po IPO. Dotyczyło rynku hiszpańskiego.

W czwartkowej rozmowie z nami prezes Arlenu podał, że pojawił się nowy możliwy cel do przejęcia w Polsce i widzi takie możliwości w Europie zachodniej.

Natomiast według niego, w odniesieniu do ewentualnej transakcji w Hiszpanii potrzeba jeszcze trochę czasu, aby sprawa przeszła do bardziej zaawansowanego etapu.

Reklama
Reklama

Po trzech kwartałach br. Grupa Arlen miała 316,05 mln zł przychodu, o 4,2 proc. więcej niż przed rokiem. W tym czasie EBITDA grupy ukształtowała się na poziomie 49,8 mln zł i była o 6,2 proc. wyższa niż przed rokiem. Marża EBITDA wyniosła 15,8 proc. Zysk operacyjny wyniósł 44,61 mln zł, podczas gdy rok wcześniej 42,96 zł. W I-III kw. br. zysk netto wyniósł 36,3 mln zł, co daje 10 proc. wzrostu.

Grupa dysponuje ponad 77 mln zł gotówki, co – jak podaje – zabezpiecza bieżące potrzeby operacyjne.

Andrzej Tabaczyński poprzez A.T. Fundacja Rodzinna sprzedał w br. pakiet akcji Arlenu w IPO za około 271 mln zł.

Cena akcji w ofercie wyniosła 35 zł.

Firmy
Kruk rozczarował wstępnymi wynikami. Akcje wyraźnie w dół
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Firmy
Stalexport bez strategii. Nie ma zgody akcjonariuszy
Firmy
Giełda zapala czerwone światło aż 40 spółkom. To recydywiści
Firmy
Arctic Paper nie zachwycił wynikami. Odpuszcza dywidendę
Firmy
Zarząd Seleny FM zapowiada kolejne przejęcia
Firmy
Trudne otoczenie zbliża Grenevię do opuszczenia giełdy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama