W ubiegłym roku rodzimi rolnicy stanęli na wysokości zadania, a zbiory okazały się lepsze niż w 2021 r. Sytuacja na świecie również wydaje się być stabilna.
– Mimo trudności związanych z agresją Rosji na Ukrainę, ogromnej niepewności na światowych rynkach oraz dużego wzrostu inflacji sytuacja na rynku zbóż rysuje się jako stabilna. Amerykańskie Ministerstwo Rolnictwa szacuje, że w bieżącym roku gospodarczym 2022/2023 światowe zbiory zbóż ogółem osiągnęły poziom 2,75 mld ton, co oznacza, że będą o 0,5 proc. wyższe od średniej z poprzednich trzech lat. Krajowe zbiory zbóż ogółem (łącznie z kukurydzą), zgodnie z prognozami Izby Zbożowo-Paszowej i szacunkami GUS, osiągnęły w 2022 r. rekordowy poziom bliski 36 mln ton, czyli o 4 proc. wyższy niż przed rokiem – mówi „Parkietowi” Monika Piątkowska, prezes IZP.
Warto dodać, że wbrew wcześniejszym obawom ukraińskie tanie zboże nie zalało rodzimego rynku. W następnych latach należy skupić się na poprawie warunków eksportu. – W odniesieniu do podnoszonego problemu importu zbóż, bazując na danych Ministerstwa Finansów, możemy wskazać, że od stycznia do września 2022 r. do kraju zaimportowano około 2,2 mln ton zbóż i produktów zbożowych, w tym 1,4 mln ton kukurydzy, 0,44 mln ton pszenicy i 0,2 mln ton jęczmienia. W tym samym okresie eksport osiągnął 6,5 mln ton, w tym 2,8 mln ton kukurydzy i 2,6 mln ton pszenicy – dodaje Piątkowska.
Z powodu niepewnego otoczenia gospodarczego ciężko przewidzieć, jak mogą kształtować się ceny w tym roku. Spore zmiany zajdą na początku roku, ponieważ zakończy się tarcza antyinflacyjna. Trzeba też pamiętać o poważnych problemach związanych m.in. z wysokimi cenami energii. – W sytuacji tak dużych napięć i niepewności nie podejmuję się prognozowania cen, gdyż wszelkie szacunki są obarczone ogromnym ryzykiem. Nasze analizy wskazują jednak, że inflacja bazowa powinna zacząć hamować na przełomie I i II kwartału 2023 r. Wtedy też powinniśmy zaobserwować spadek inflacji ogółem. Proces ten najprawdopodobniej zostanie poprzedzony wzrostem cen ze względu na skutki związane z likwidacją tarczy antyinflacyjnej – mówi Piątkowska.