Akcje Grupy Pepco zwyżkowały w poniedziałek po południu o blisko 3 proc., do 40,72 zł. Chwilami jednak za walory właściciela sieci sklepów płacono nawet 42,64 zł. Rynek reagował w ten sposób na pozytywną rekomendację analityków.

Specjaliści Goldman Sachs podnieśli rekomendację dla Grupy Pepco z „neutralnie” do „kupuj” z ceną docelową 62 zł. Daje to blisko 57-proc. potencjał zwyżki notowań właściciela sklepów względem poziomu zamknięcia z poprzedniej sesji. Wcześniej cena docelowa, wyznaczona przez Goldman Sachs, sięgała 40 zł. JPMorgan wycenił zaś akcje na 51,7 zł z zaleceniem „kupuj”. Spora rozpiętość panuje też wśród krajowych brokerów – BM PKO BP szacuje wartość akcji Grupy Pepco na 46,7 zł, z kolei DM Trigon – na 60 zł. Zalecenia analityków wobec firmy są jednak zgodne i brzmią „kupuj”.

W ostatnich tygodniach akcjonariusze przedsiębiorstwa mają powody do zadowolenia. W październiku akcje zyskały ponad 12 proc., a dotychczasowy wynik listopada to zwyżka o ponad 21 proc. Obecna strata od początku roku mocno się skurczyła i sięga około 12 proc., czyli jest o 13 pkt proc. niższa niż zniżka WIG20. Przed tygodniem bodźcem do zakupów walorów Grupy Pepco stała się informacja, że spółka wejdzie do indeksu MSCI Poland, zajmując dotychczasowe miejsce Orange Polska. Zmiana w benchmarku nastąpi po sesji 30 listopada.