Największa ukraińska spółka rolna notowana na warszawskim parkiecie ogłosiła rezultaty za 2022 rok obrotowy zakończony w czerwcu. O dużym wpływie wojny na działalność świadczy m.in. strata netto oraz najwyższe w historii zadłużenie.

Ubiegły rok obrotowy Kernel zakończył, osiągając 5,3 mld dol. przychodów, rezultat o 5 proc. słabszy od tego z poprzedniego roku. EBITDA skurczyła się o 73 proc., do 220 mln dol. Strata netto przypisana akcjonariuszom jednostki dominującej wyniosła 41 mln dolarów, wobec 0,5 mld dolarów zysku w poprzednim roku obrotowym. – Straty związane z atakiem Rosji na Ukrainę wyceniliśmy na 495 mln dolarów. Sami przeznaczyliśmy na wsparcie ukraińskiego wojska 26 mln dol. Wymienione koszty dokładają się do strat związanych z faktem, że nie mogliśmy normalnie sprzedawać naszych produktów i podjęliśmy się nieplanowanych inwestycji. W rezultacie dług netto sięgnął 1,5 mld dol., czyli 6,8 x EBITDA, najwyższego poziomu w historii – stwierdził Andrii Verevskyi, członek rady dyrektorów i założyciel Kernela. Przez wybuch wojny Kernel w pierwszych tygodniach musiał zrezygnować z realizacji kontraktów opiewających na 1,3 mld dol.

Właśnie wzrost zadłużenia, które ma pomóc w sfinansowaniu kapitału obrotowego jest jednym z głównych ryzyk, które materializuje się w kontekście ukraińskich firm. Problemem mają być też wyższe koszty logistyki związane z eksportem zbóż przez zagraniczne porty oraz znacznie niższe wolumeny. – W okresie kwiecień–czerwiec eksport zbóż sięgnął poziomu zaledwie 4 proc. względem miesięcy październik–grudzień 2021 r. Obecnie nie ma korzystnej ekonomicznie alternatywy dla eksportu z czarnomorskich portów – podsumował Verevskyi.