Zbliża się czas ostatecznych rozstrzygnięć w Grze Giełdowej Parkiet Challenge. Już w piątek w siedzibie warszawskiej giełdy dziesięciu uczestników powalczy o miano najlepszego inwestora tej edycji konkursu Na zwycięzcę czeka m.in. 15 tys. zł. Osoba, która zajmie drugie miejsce otrzyma 10 tys. zł, a trzecie – 5 tys. zł.

Piątkowa rozgrywka zapowiada się niezwykle emocjonująco. Biorąc pod uwagę uwarunkowania rynkowe i otoczenie trzeba się szykować na naprawdę ciekawą rozgrywkę, która może obfitować w liczne zwroty akcji. Przebieg rywalizacji, rozmowy z uczestnikami finału, a także ekspertami, będzie można śledzić na parkiet.com i na kanale Parkiet TV w serwisie YouTube.

Lista startowa

W finale wystąpi w sumie dziesięć osób, które wykazały się największą skutecznością, handlując akcjami w I etapie gry. Wszyscy rozpoczynali rywalizację z wirtualnymi 15 tys. zł. Liderka po pierwszym etapie zmagań zwiększyła stan konta do prawie 20 tys. zł. To też będzie wartość startowa finałowej rozgrywki. Zgodnie bowiem z regulaminem finaliści do ostatecznej rozgrywki przystąpią z wynikami, jakie mieli na koniec I etapu.

GG Parkiet

I chociaż przewaga pierwszej nad dziesiątą osobą zestawienia przed finałem wydaje się całkiem spora (jest to ponad 2 tys. zł) to nikt nie stoi na straconej pozycji, szczególnie że w piątek uczestnicy Parkiet Challenge będą obracać nie akcjami, jak to było w I etapie, ale kontraktami terminowymi.

GG Parkiet

– W finałowej rozgrywce uczestnicy gry wystąpią w roli „day traderów" i będą mogli inwestować wyłącznie w kontrakty terminowe notowane na GPW. Kontrakty terminowe to ryzykowny instrument, wykorzystujący mechanizm dźwigni finansowej, przeznaczony dla doświadczonych inwestorów. Dzięki mechanizmowi dźwigni inwestor na rynku kontraktów terminowych może zarówno szybko zwielokrotnić wartość posiadanych aktywów finansowych, jak i stracić wszystko, co dotychczas zarobił – wskazuje Piotr Borowski, członek zarządu GPW.

Duży wybór

Piątkowa rozgrywka będzie odbywała się w specyficznych warunkach. Rynek powinien być jeszcze pod wpływem decyzji banków centralnych w sprawie polityki pieniężnej. Jeśli dodamy do tego fakt, że w piątek wygasają kontrakty terminowe, podwyższona zmienność wydaje się być niemal pewna. A przecież to zmienność jest solą rynku terminowego. Już na początku można więc spodziewać się trzęsienia ziemi, a potem emocje powinny tylko rosnąć. Jak dobrze przygotować się do handlu?

– Na rynku kontraktów terminowych bardzo ważna jest odpowiednia strategia inwestycyjna, opracowana przed wejściem na rynek, która powinna zakładać element zarządzania ryzykiem w tym zdefiniowanie maksymalnego poziomu zysku lub strat, przy którym inwestor powinien wycofać się z rynku. Zalecam tegorocznym finalistom chłodne spojrzenie na rynek i nieuleganie nadmiernym emocjom, ponieważ jak powiedział Warren Buffett, „giełda to miejsce przepływu kapitału od aktywnych do cierpliwych" – mówi Piotr Borowski z GPW.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści parkiet.com za pół ceny

KUP TERAZ

Na brak instrumentów do handlu uczestnicy Parkiet Challenge nie będą mogli narzekać. W palecie pochodnych notowanych na GPW są m.in. kontrakty na indeksy, pojedyncze akcje czy też waluty. Podstawowym produktem w tym obszarze rynku są oczywiście futures na indeks WIG20, chociaż w ostatnim czasie dużym zainteresowaniem cieszą się też pochodne na waluty.

Ważna też edukacja

Sam finał Parkiet Challenge to oczywiście rywalizacja oraz wielkie emocje. Przez cały czas trwania gry giełdowej mocny nacisk kładliśmy także na aspekt edukacyjny.

– Gra Giełdowa Parkiet Challenge to bardzo udany i nowoczesny projekt edukacyjny na rynku kapitałowym. GPW od początku jest partnerem projektu i kibicuje wszystkim jej uczestnikom. Uważamy, że edukacja finansowa, w tym edukacja w zakresie rynku kapitałowego jest bardzo ważna dla budowania w naszym społeczeństwie kultury świadomego inwestowania – podkreśla Piotr Borowski.

Finał naszej gry giełdowej jest dobrą szansą na bliższe poznanie również rynku terminowego. Patrycjusz Wójcik, prezes DM Banku Handlowego, wskazuje jednak, że do futures trzeba podchodzić z dużą ostrożnością.

– Jednym z najważniejszych elementów inwestowania jest dywersyfikacja ryzyka, szczególnie ważna na rynku giełdowym, gdzie zmienność potrafi być bardzo duża. W tym kontekście kontrakty terminowe, ze względu na mechanizm dźwigni finansowej, powinny być traktowane bardziej jako instrument zabezpieczający niż inwestycyjny. Niestety, wielu początkujących inwestorów traktuje instrumenty pochodne jako okazję do osiągnięcia dużego zysku w krótkim terminie. Zapominając przy tym, że straty mogą być niestety równie szybkie i znacznie przewyższać wartość zainwestowanego kapitału. Początkującym inwestorom proponowałbym inwestycje w ETF-y indeksowe, które są dobrą alternatywą dla kontraktów terminowych, dającą szerokie możliwości dywersyfikacji ryzyka, a przy tym mogą być traktowane jako inwestycja długoterminowa – wskazuje Wójcik.