- Jesteśmy bardzo blisko podpisania umowy inwestycyjnej z Prokomem dotyczącej przejęcia Safe Computing - powiedział Robert Tomaszewski, przewodniczący rady nadzorczej Compu. Razem z Safe Computing pod skrzydła Compu trafią również komórki odpowiedzialne w Prokomie za bezpieczeństwo informatyczne. Zdaniem R. Tomaszewskiego, porozumienie zostanie parafowane do końca miesiąca. Będzie również gwarantowało Compowi pozycję centrum kompetencyjnego dla usług związanych z bezpieczeństwem IT w całej grupie Prokom.
Prawdopodobnie pod koniec sierpnia zbierze się nadzwyczajne walne zgromadzenie Compu, które wyrazi zgodę na przeprowadzenie emisji aportowej, którą w zamian za Safe Computing i inne aktywa obejmie Prokom. Wcześniej aport musi zostać wyceniony przez biegłego rewidenta. We wrześniu Comp złoży odpowiednie dokumenty do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd. Oferta kierowana planowana jest na październik lub lis-topad.
W jej wyniku Prokom znacząco zwiększy swoje zaangażowanie w Compie. Obecnie ma 20 proc. akcji. Chce osiągnąć pułap 40 proc., bo to, zgodnie ze statutem Compu, zagwarantuje inwestorowi kontrolę nad radą nadzorczą, a zatem i spółką. - Nie mamy jeszcze wycenionego aportu, który wniesie Prokom. Dlatego ciężko jest mi powiedzieć, ile akcji będziemy musieli wypuścić i w jakim stopniu nasz kapitał rozwodni się - stwierdził przewodniczący RN. Prawdopodobnie w tym ruchu inwestorowi nie uda się osiągnąć pułapu 40 proc. papierów w spółce zależnej.
Przekroczenie progu 33 proc. kapitału w Compie przez Prokom będzie niosło określone konsekwencje. Gdyńska firma będzie musiała ogłosić wezwanie na akcje dające jej 66 proc. kapitału. Cena nie może być niższa niż średni kurs Compu z sześciu ostatnich miesięcy. Teraz jest to 84,3 zł. W piątek na parkiecie papiery spółki wyceniano na 81,5 zł.
Przejęcie wzmocni grupę Compu