Reklama

Comp trafił pod skrzydła Prokomu

Po kilku miesiącach negocjacji Prokom podpisał z Compem umowę, na podstawie której, do końca roku, zostanie inwestorem strategicznym warszawskiej spółki

Publikacja: 25.07.2006 07:23

Comp, jak wynika z naszych informacji, zawarł długo oczekiwaną umowę inwestycyjną z Prokomem. Komunikat w tej sprawie zostanie opublikowany po dzisiejszej sesji.

Wieloetapowa operacja

Prokom kontroluje 20 proc. akcji Compu. Kupił je w grudniu 2004 r., płacąc po 37,5 zł za sztukę (wczoraj papiery warszawskiej spółki kosztowały 82 zł). Spółki zawarły też wtedy porozumienie, na podstawie którego gdyńska firma dostała obietnicę, że w przyszłości będzie mogła przekroczyć próg 40 proc. kapitału w Compie i zostanie jego inwestorem strategicznym. Wiosną podmioty wznowiły negocjacje w tej sprawie. Rozmowy się przeciągały, bo Compowi zależało, żeby umowa inwestycyjna gwarantowała mu pozycję lidera centrum kompetencyjnego dla usług związanych z bezpieczeństwem IT w całej grupie Prokom. Ostatecznie zdecydowano, że Prokom odsprzeda Compowi spółkę Safe Computing (ma w niej 90 proc. udziałów) i kilka innych komórek świadczących usługi bezpieczeństwa informatycznego.

Aport za około 45 mln zł

Comp zapłaci za przejmowane aktywa własnymi akcjami. Walne, które zdecyduje o emisji akcji, odbędzie się do końca września. - Po emisji udział Prokomu w kapitale przekroczy 33 proc. - powiedział Robert Tomaszewski, przewodniczący rady nadzorczej warszawskiej spółki. To oznacza, że Comp wypuści ok. 550 tys. papierów, których bieżąca wartość rynkowa wynosi ok. 45 mln zł. Obecnie kapitał zakładowy spółki dzieli się na 2,76 mln walorów. Nie wiadomo, jakie komórki od Prokomu, oprócz Safe Computing, przejmuje Comp. Muszą to być cenne aktywa, bo w kwietniu, kiedy Prokom dokupował akcje Safe Computing, wartość rynkowa tej firmy została wyznaczona na 32 mln zł. Spółka miała w ub.r. 11,6 mln zł przychodów i zarobiła 2,3 mln zł. Planuje w bieżącym roku zwiększyć wynik netto o połowę. Nie można jednak wykluczyć, że razem z majątkiem Comp dostanie gwarancje realizacji dużych kontraktów (np. z PKO BP), które zdobędzie dla niego spółka matka lub inne podmioty z grupy Prokom.

Reklama
Reklama

Płynność jest ważna

Przedstawiciele Compu podkreślają, że zależy im na zapewnieniu odpowiedniej płynności akcji. Już obecnie nie jest ona duża. W wolnym obrocie, odliczając pakiet Prokomu (20 proc.), Jacka Papaja - prezesa spółki (47 proc.) i Pioneer Pekao PTE (5,3 proc.), pozostaje 28 proc. walorów. Jeśli całą nową emisję obejmie jeden inwestor, free-float zmniejszy się jeszcze bardziej. - Pan Jacek Papaj przed rozwodnieniem kapitału sprzeda w transakcjach pakietowych inwestorom finansowym kilka procent akcji - oznajmił R. Tomaszewski. To oznacza, że na rynek może trafić nawet 200 tys. papierów Compu wartych ponad 15 mln zł. Po transakcji pakiety J. Papaja i Prokomu będą miały zbliżoną wielkość.

Ostatni etap

Gdyński integrator docelowo chce osiągnąć próg 40 proc. głosów Compu. Taka pozycja, zgodnie ze statutem tej spółki, zagwarantuje Prokomowi kontrolę nad firmą. Przekroczenie tego pułapu odbędzie się w wezwaniu (patrz ramka). Cały proces zakończy się do końca roku. - Stronom zależy, żeby nie przeciągać operacji - stwierdził R. Tomaszewski. Na polskim rynku powstanie największa firma informatyczna świadcząca usługi z zakresu bezpieczeństwa IT, a Prokom nabędzie prawo konsolidowania jej wyników.

Prokom ogłosi wezwanie na Comp

Przekroczenie progu 33 proc. głosów w Compie przez Prokom będzie niosło określone konsekwencje. Gdyńska firma będzie musiała ogłosić wezwanie na akcje dające jej

Reklama
Reklama

66 proc. głosów. Cena nie może być niższa niż średni kurs Compu z sześciu ostatnich miesięcy. Teraz jest to 84,7 zł. W poniedziałek kurs wynosił 82 zł. Żeby skupić pakiet dający 66 proc. kapitału w Compie, Prokom będzie musiał "zamrozić"

ok. 90 mln zł. W tej sytuacji gdyńska spółka raczej nie będzie zainteresowana pełnym powodzeniem wezwania. Inwestorzy mogą się zatem liczyć z tym, że przed jego ogłoszeniem kurs Compu może zacząć zyskiwać na wartości, żeby cena zaproponowana przez Prokom stała się mało atrakcyjna. Wezwanie

i tak dojdzie do skutku, bo

odpowie na nie prezes Papaj.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama