Reklama

Sagi WIBOR-owej nie będzie. Wyrok TSUE korzystny dla banków

Rynkom finansowym w Polsce spadł kamień z serca. Orzeczenie unijnego Trybunału nie daje podstaw, by zmaterializowało się ryzyko masowego podważania wskaźnika referencyjnego WIBOR.

Publikacja: 12.02.2026 16:21

Sagi WIBOR-owej nie będzie. Wyrok TSUE korzystny dla banków

Foto: Adobestock

Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie dotyczącej stosowania wskaźnika WIBOR w umowach kredytowych. Najważniejsza sentencja tego orzeczenia jest taka, że sądy w sprawach konsumenckich nie mogą badać prawidłowości wyznaczania WIBOR-u.

Co dokładnie orzekł Trybunał

Trzeba przy tym zaznaczyć, że wedle unijnych sędziów dyrektywa w sprawie nieuczciwych warunków umownych ma zastosowanie w rozpatrywanej sprawie. „Nie stoi temu na przeszkodzie ani fakt, że prawo krajowe określa zasady ustalania zmiennej stopy procentowej opartej na wskaźniku referencyjnym, ani fakt, że WIBOR podlega częściowo prawu Unii. Gdy przepisy krajowe określają bowiem jedynie ogólne ramy ustalania takiego oprocentowania, pozostawiając przedsiębiorcy możliwość określenia umownego wskaźnika referencyjnego lub stałej marży, którą się dodaje, klauzula umowna ustalająca oprocentowanie zmienne oparte na wskaźniku referencyjnym, takim jak WIBOR, może być zbadana w świetle tej dyrektywy” – czytamy w orzeczeniu.

Jednocześnie TSUE zaznaczył, że „o ile wskaźnik referencyjny, taki jak WIBOR, można uznać za zgodny z tymi ramami prawnymi, klauzula, która go zawiera, nie powoduje co do zasady sama w sobie znaczącej nierównowagi między stronami na niekorzyść konsumenta”. Trybunał podkreślił też, że obowiązek informacyjny ciążący na banku nie zobowiązuje go do przekazywania konsumentowi szczegółowych informacji na temat metodologii regulowanego wskaźnika referencyjnego służącego do obliczania zmiennej stopy procentowej.

Czytaj więcej

WIBOR pod lupą TSUE. Banki i kredytobiorcy czekają na wyrok

Banki odetchnęły z ulgą

– Sędziowie TSUE potwierdzili, że sądy w sprawach konsumenckich nie mogą badać prawidłowości wyznaczania WIBOR-u – podkreśla w komentarzu Tadeusz Białek, prezes Związku Banków Polskich. – Trybunał nie podzielił zarzutów podważających wiarygodność i rynkowość WIBOR-u – zaznacza.

Reklama
Reklama

– TSUE potwierdził też, że banki nie miały obowiązku informować o metodzie wyznaczania wskaźnika referencyjnego. Obowiązek ten ciąży na administratorze. Samo ewentualne naruszenie obowiązków informacyjnych dotyczących zmiennego oprocentowania nie wystarcza do podważenia umowy – dodaje prezes ZBP. – Wyrok TSUE umocni zatem dotychczasową linię orzeczniczą sądów polskich – dotąd nie zapadł żaden prawomocny wyrok podważający WIBOR lub sposób spełnienia przez bank obowiązków informacyjnych – ocenia Białek.

Katastrofa, która się nie wydarzyła

W podobny sposób sprawę komentują prawnicy banków, a nawet kancelarie prawne reprezentujące interesy konsumentów. A jakie to rodzi skutki?

– Katastrofa została odwołana – komentuje jeden z analityków. – Nie będzie lawiny pozwów dotyczących złotowych kredytów mieszkaniowych pod pretekstem wadliwości WIBOR-u. Nie będzie więc sagi WIBOR-owej, na wzór sagi frankowej. To oczywiście bardzo dobra informacja dla banków, bo koszty sporów dotyczących kredytów z WIBOR-em zatopiłyby sektor – podkreśla.

Przypomnijmy, że problem kredytów CHF dotychczas kosztował banki ok. 100 mld zł, a poważnych problemów systemowych udało się uniknąć tylko dzięki wzrostowi stóp procentowych w efekcie wysokiej inflacji. Problem kredytów z WIBOR-em w skrajnym scenariuszu (tj. unieważnienia umów opartych na WIBOR-ze) kosztowałby ok. 480 mld zł. Tego banki nie byłyby już w stanie udźwignąć i można byłoby się spodziewać destabilizacji całego sektora.

Zresztą podważenie WIBOR-u miałoby znacznie szersze konsekwencje. Uderzyłoby w fundamenty wyceny produktów finansowych w Polsce – od wskaźnika referencyjnego zależą nie tylko kredyty hipoteczne, ale także obligacje, instrumenty pochodne i umowy międzybankowe. Według wyliczeń ZBP wartość kredytów indeksowanych WIBOR-em  (zarówno dla konsumentów, jak i przedsiębiorstw) wynosi ok. 654 mld zł, a wartość obligacji (głównie Skarbu Państwa) opartych na WIBOR to ok. 480 mld zł. Wartość instrumentów pochodnych, również opartych na WIBOR-ze, sięga natomiast ok. 4,4 bln zł.

Czytaj więcej

Banki pobiły swój rekord. Zysk za 2025 rok powyżej oczekiwań
Reklama
Reklama

Dlaczego giełda zareagowała spokojnie

Ciekawe przy tym, że po ogłoszeniu wyroku przez TSUE notowania giełdowe banków wzrosły, ale bardzo umiarkowanie. Indeks branżowy WIG-banki w najwyższym momencie był ok. 1 proc. na plusie.

– Brak gwałtownej pozytywnej reakcji kursów ma proste uzasadnienie – wyjaśnia Kamil Stolarski, analityk Santander BM. – Rynek od wrześniowej opinii rzecznika generalnego TSUE zakładał, że Trybunał nie zakwestionuje samej konstrukcji WIBOR-u, a więc nie doszło do pozytywnego zaskoczenia, które mogłoby wywołać silny impuls wzrostowy. Co więcej, wcześniejsze wyceny banków nie odzwierciedlały scenariusza „katastroficznego”, czyli masowego unieważniania lub podważania umów złotowych, dlatego oddalenie tego ryzyka nie przełożyło się na istotną rewizję oczekiwań inwestorów. W efekcie wyrok został odebrany raczej jako potwierdzenie status quo niż czynnik zmieniający fundamentalnie perspektywy sektora – dodaje.

Ryzyko prawne wcale nie znika

Jednocześnie trzeba podkreślić, że owe status quo na rynku nie oznacza, iż całkowicie znika ryzyko prawne dla banków. Po pierwsze, część kancelarii prawnych zaznacza, że orzeczenie TSUE nie ogranicza konsumentom prawa do dochodzenia roszczeń przed sądem ani nie zamyka drogi do kwestionowania postanowień umownych.

– Przeciwnie, sądy krajowe zachowują kompetencję do weryfikacji, czy klauzule dotyczące zmiennego oprocentowania zostały sformułowane jasno, zrozumiale i w sposób uczciwy – komentuje Robert Piskor, partner zarządzający w kancelarii Hantke & Piskor. – Istotne jest również rozróżnienie umów zawieranych przed wejściem w życie rozporządzenia BMR i po jego wejściu. Te dwa reżimy prawne mogą podlegać odmiennej ocenie i z dużym prawdopodobieństwem będą jeszcze przedmiotem kolejnych analiz i sporów – zauważa.

Poza tym sektor bankowy musi równolegle mierzyć się z innymi obciążeniami prawnymi i regulacyjnymi – od sporów dotyczących sankcji kredytu darmowego (SKD), przez rosnącą liczbę roszczeń oraz kar nakładanych przez UOKiK, m.in. w związku z nieautoryzowanymi transakcjami, po kolejne wyzwania wynikające z orzecznictwa i nadzoru. 

Finanse
Wielkie powroty dotacji w lutym. Spółki mają w czym wybierać
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Finanse
Londyn otwiera się na Chiny
Finanse
Polacy uciekają od drogich kredytów ze stałą stopą. Co na to banki?
Finanse
Na komfort finansowy Polacy poczekają jeszcze długo
Finanse
Michał Kobza z zarządu GPW: mamy ambitne plany
Finanse
GlobalConnect nabrał pędu. Utrata InPostu go zaboli
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama