Reklama

TMS Brokers: Liczą na 100 mln złotych w funduszu hedgingowym

TMS Brokers, dom maklerski specjalizujący się w transakcjach na rynku walutowym, rozszerzył niedawno licencję o możliwość zarządzania aktywami.

Aktualizacja: 12.10.2009 09:23 Publikacja: 12.10.2009 09:02

Z ankiety „Parkietu” wśród 10 banków wynika, że za euro płacić będziemy na koniec 2009 r. 4,03 zł, a

Z ankiety „Parkietu” wśród 10 banków wynika, że za euro płacić będziemy na koniec 2009 r. 4,03 zł, a rok później już tylko 3,8 zł (taka była średnia prognoz)

Foto: Fotorzepa, Dariusz Majgier dm Dariusz Majgier

– Nasi klienci zainteresowani są usługą zarządzania i rozważamy odpowiedź na takie zapotrzebowanie w formie funduszu lub zarządzania pojedynczymi portfelami – mówi Czcibor Dawid, wiceprezes DM TMS Brokers.

Fundusz miałby charakter zamknięty i byłby stworzony w ramach istniejącego już na rynku TFI, ale zarządzaniem zajmowaliby się przedstawiciele DM TMS Brokers. Jego polityka koncentrowałaby się na inwestycjach w waluty, a sam produkt miałby charakter funduszu hedgingowego.

O tym, że plany domu maklerskiego są dość zaawansowane, poinformowało nas dwóch innych przedstawicieli z rynku towarzystw inwestycyjnych. Tworzony funduszu skierowany byłby do zamożnych inwestorów, bo próg wejścia miałby wynieść około 1 mln zł. Broker liczy, że w krótkim czasie mógłby zebrać aktywa w wysokości 100 mln zł.Firma w najbliższych miesiącach chce też uruchomić drugą platformę, skierowaną do mniej zamożnych klientów małych i średnich. Obecna – TMS Direct, skierowana jest do bardziej doświadczonych osób. Co prawda konto otwierane jest już od 10 tys. zł, ale aby w pełni korzystać z jego funkcjonalności, potrzeba około 70–100 tys zł.

Dzięki temu zabiegowi liczba klientów, która obecnie wynosi około 1,5–2 tys., ma się skokowo zwiększyć. Mimo szybkiego wzrostu zainteresowania foreksem w Polsce broker myśli o ekspansji zagranicznej. – Bardzo poważnie zastanawiamy się nad otwarciem oddziału poza granicami Polski, w Europie, ale niekoniecznie w naszym regionie – mówi Czcibor Dawid. Przyczyną takiego działania może być rosnąca i już duża konkurencja na polskim rynku, która doprowadziła do tego, że oferta domów foreksowych jest wystandaryzowana, a różnice w prowizjach nie są duże, szczególnie na najpopularniejszych parach walutowych.

Tym bardziej, że oprócz DM X-Trade Brokers większość czołowych brokerów w Polsce oferuje swoim klientom platformę prowadzoną przez duński Saxo Bank, który sam zaczyna się coraz mocniej interesować naszym rynkiem. Na razie nie chce bezpośrednio rywalizować z przynoszącymi mu duże zyski polskimi partnerami, ale w ostatnich miesiącach otworzył swoje biuro w Pradze. Ma ono być regionalnym przyczółkiem banku, który nie ukrywa, że chce wzmocnić swoją bezpośrednią pozycję w Polsce.

Reklama
Reklama

[obrazek=[b]Za kilka lat euro może kosztować tylko 3,30 złotego[/b]

Jeżeli wierzyć ekonomistom złoty w najbliższych kilkunastu miesiącach powinien się umacniać – w miarę jak kondycja gospodarki będzie się polepszać. Z ankiety „Parkietu” wśród 10 banków wynika, że za euro płacić będziemy na koniec 2009 r. 4,03 zł, a rok później już tylko 3,8 zł (taka była średnia prognoz). Rynek oczekuje, że wspólną walutę przyjmiemy w 2015 r., a prawdopodobny kurs wymiany to 3,3 EUR/PLN.Aprecjacyjna tendencja oczekiwana przez wszystkich ekonomistów oznacza jednak trudności dla rządu i Rady Polityki Pieniężnej przy wyznaczeniu właściwego parytetu centralnego przy stabilizacji kursu waluty w mechanizmie ERM2. Część analityków spodziewa się, że w ciągu dwuletniego próbnego okresu Polska zmieni ustalony wcześniej kurs. Ekonomiści zauważają, że im mocniejszy złoty, tym gorsza sytuacja eksporterów. Niemniej jednak dominuje opinia, że przyszły rok będzie ostatnim, w którym kurs polskiej waluty może ulegać dużym wahaniom. Newralgicznym momentem będzie publikacja danych o deficycie sektora finansów publicznych wiosną 2010 r.]

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama