Reklama

Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego

Wobec szybkiego starzenia się ludności w Polsce automatyzacja z nią związana będzie raczej łagodziła problem deficytu pracowników, niż powodowała wzrost bezrobocia – mówi Piotr Lewandowski, prezes Instytutu Badań Strukturalnych.
Sztuczna inteligencja nie ma dziś potencjału rewolucyjnego

Foto: materiały prasowe

Rozwój sztucznej inteligencji (SI) w horyzoncie dekady doprowadzi w Europie do pojawienia się technologicznego bezrobocia – z taką tezą nie zgodziło się blisko 60 proc. spośród uczestników naszego panelu ekonomistów, w tym pan. To zbyt krótki okres, żeby SI miała tak silny wpływ na gospodarkę? Czy raczej ten wpływ w ogóle nie będzie tak silny, jak się dziś wielu osobom wydaje?

Raczej to drugie. Minęło dziesięć lat od publikacji głośnego artykułu (Carla Freya i Michaela Osborne’a – red.), którego autorzy twierdzili, że w horyzoncie dekady lub dwóch prawie 50 proc. miejsc pracy w USA będzie zagrożonych likwidacją z powodu rozwoju technologii. Nic takiego nie nastąpiło. Dzisiaj w USA stopa bezrobocia jest w pobliżu historycznych minimów. Nie ma też korelacji między zmianami zatrudnienia w poszczególnych zawodach a ekspozycją na nowe technologie, zwłaszcza w zawodach wymagających pracy umysłowej, które autorzy tamtego artykułu uznali za najbardziej zagrożone.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

Wiosenna promocja -50% na Parkiet.com z NYT!

Wiosenna promocja dotyczy rocznej subskrypcji Parkiet.com w pakiecie z The New York Times.

Kliknij i poznaj warunki

Reklama
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama