[b]"Parkiet:"[/b] Dlaczego inwestować w produkty strukturyzowane, jeżeli stopa zwrotu z tego typu produktów jest niższa niż z depozytów bankowych?
[b] Frederic Stup:[/b] Depozyty bankowe dają nam gwarancję zwrotu kapitału i ustalony zysk. Natomiast struktury są jakby krokiem pośrednim do inwestowania w fundusze akcji czy obligacji. Z jednej strony mamy ochronę kapitału, z drugiej szanse na wyższe stopy zwrotu niż na lokatach bankowych. Trudno oczekiwać wysokich zysków w przypadku struktur uruchamianych w 2007 czy 2008 roku. Rynki akcji straciły w tym czasie kilkadziesiąt procent. Produkty strukturyzowane nie dały zarobić, ale ochroniły kapitał inwestorów.
[b]Jaka jest różnica między ochroną kapitału a gwarancją kapitału?[/b] W przypadku gwarancji kapitału za produktem z reguły stoi bank, który gwarantuje, że w najgorszym wypadku klient odzyska swoje środki. Tak się jednak nie stanie, jeśli bank upadnie. Dlatego warto kupować produkty instytucji A, gwarantowane przez instytucję B. Ochrona kapitału oznacza natomiast, że twórca struktury zbudował produkt, opierając się np. na obligacjach rządowych lub depozytach. W przypadku bankructwa kraju klient odzyska część wartości wykupionych obligacji. Jeśli natomiast płynność utraci bank, kapitał jest chroniony przez system zastawów, papiery wartościowe.
[b]Jakie są warunki wycofywania środków z produktów strukturyzowanych?[/b]
Tak naprawdę produkty strukturyzowane są dla tych, którzy chcą dotrwać do końca okresu ich działania. Ważna jest jednak możliwość wycofania kapitału, kiedy klient potrzebuje środków albo nie jest już przekonany, że będzie nadal zarabiał na tym produkcie. Dlatego umożliwiamy wycofanie się z produktu – dwa razy w miesiącu. Dlaczego nie codziennie? Podniosłoby to koszty funduszu i obniżałoby potencjalną stopę zwrotu.
[b]Dlaczego tak mało struktur pozwala zarabiać na spadkach?[/b]
Technicznie jest to możliwe przez wykorzystanie opcji put. Główny problem polega na czymś innym. Skala zwyżek jest tak naprawdę nieograniczona, bo giełda może wzrosnąć nawet o 300 proc. W przypadku spadków jest inaczej. Jeżeli w ciągu pięciu lat giełda spadnie o 30 proc., to potencjalny zysk wyniósłby 6 proc. w skali roku. Problem dotyczy również banków czy dystrybutorów, którzy mieliby oferować takie produkty. Obstawiając spadki mówiliby jednocześnie swoim klientom: zamknijcie swoje pozycje na akcjach, szans na wzrosty już nie ma.
[b]Które z obecnych na rynku struktur można polecić i dlaczego? [/b]
Przystępując do budowania portfela w oparciu o struktury należy ocenić sytuację rynkową i wybrać produkty, które naszym zdaniem zachowają się najlepiej.W chwili obecnej nie ma takiego wyraźnego trendu rynkowego ani wyraźnych spadków lub wzrostów. Można to postrzegać jako dobry moment na inwestowanie w tzw. produkty auto-cool, które pozwalają nam wypłacić zyski, kiedy rynek niebezpiecznie zbliży się do okolic poziomu wyjściowego. Coraz częściej klienci akceptują też możliwość poniesienia pewnej straty, np. 10 proc. w okresie jednego roku. Nie są to klasyczne struktury, ale bardziej otwarte produkty. Pozwalają one zarządzającym powracać na rynek akcji nawet jeżeli w ciągu ostatniego roku rynki spadły. W momencie znacznych spadków, takie produkty pozwoliły na ograniczanie strat do minimum i przyniosły wyższą stopę zwrotu kiedy rynek się odbił. Ich popularność rośnie w Europie i Azji. Innym trendem jest tworzenie własnych indeksów. Sami dołączyliśmy do tego trendu tworząc mechanizm, który stara się przewidywać zmiany trendów rynkowych. Oczekując wzrostów gramy bardziej agresywnie, spodziewając się spadków, staramy się redukować udział akcji w portfelu. Aktywne zarządzanie indeksem pomaga nam również kontrolować koszty produktu dla klienta.
[b]W struktury oparte na jakich produktach warto inwestować?[/b]
W przypadku produktów opartych o surowce, z uwagi na to, że na rynku tym panuje duża zmienność, radzilibyśmy raczej produkty krótkoterminowe, maksymalnie dwuletnie. Może się bowiem okazać, że po trzech latach pewien cykl ekonomiczny ulegnie zmianie. Coraz częściej inwestorzy europejscy, czy azjatyccy interesują się rynkami wschodzącymi. Wzrosły one znacznie w ostatnim okresie i szukają oni możliwości pozwalających inwestować na tych rynkach ograniczając jednocześnie ryzyko strat.